Liverpool FC może jeszcze dorzucić jedno wzmocnienie na ostatniej prostej okna transferowego. Choć zimą na Anfield Road panował względny spokój, w gabinetach znów zrobiło się głośniej — a na stole ma leżeć temat obrońcy, którego dobrze zna trener Arne Slot.
Liverpool szuka obrońcy na finiszu okna transferowego
Po bardzo kosztownym i intensywnym lecie Liverpool FC nie rzucał się zimą na rynek tak, jak w poprzednich miesiącach. To jednak nie oznacza, że temat wzmocnień zniknął. Wręcz przeciwnie — im bliżej końca okna, tym częściej pojawiają się ruchy „na szybko”, gdy klub widzi okazję lub potrzebę uzupełnienia kadry przed kluczową częścią sezonu.
Właśnie w tym kontekście wypływa wątek nowego defensora: zawodnika, który daje opcje zarówno w środku obrony, jak i po jej prawej stronie.
Lutsharel Geertruida na celowniku Liverpoolu
Mistrzowie Anglii prowadzą rozmowy na temat sprowadzenia Lutsharel Geertruida z Sunderland AFC. Na tym etapie nie ma jasności, w jakiej formule miałby odbyć się transfer — czy chodzi o wypożyczenie, czy o definitywne przejście, a może wariant z opcją wykupu. Wiadomo natomiast, że profil piłkarza pasuje do tego, czego w takich sytuacjach szukają duże zespoły: uniwersalności, gotowości do wejścia do rotacji i możliwości gry na więcej niż jednej pozycji.
Dla Arne Slota nazwisko Geertruidy nie jest anonimowe. To zawodnik, z którym pracował przez trzy sezony w Feyenoordzie. Współpraca przyniosła konkretne efekty, bo w sezonie 2022/23 razem sięgnęli po mistrzostwo Holandii. Taki „stary znajomy” na rynku transferowym bywa atutem: trener zna mocne i słabsze strony piłkarza, a zawodnik rozumie wymagania szkoleniowca i łatwiej odnajduje się w nowym środowisku.
Wypożyczenie do Sunderlandu i rola w Premier League
We wrześniu Geertruida został wypożyczony do Sunderland AFC z RB Leipzig. W barwach angielskiego klubu rozegrał 17 meczów w Premier League, przy czym tylko dziesięć razy zaczynał w podstawowym składzie. To liczby, które można czytać na dwa sposoby: z jednej strony nie jest to zawodnik „zabetonowany” w jedenastce, z drugiej — zebrał już minuty na najwyższym poziomie w Anglii, co skraca czas adaptacji.
Największym przeciwnikiem takiego ruchu nie jest wcale konkurencja, tylko kalendarz. Angielskie okno transferowe zamyka się w poniedziałek, więc na uzgodnienie warunków, dopięcie dokumentów i logistykę zostaje naprawdę niewiele czasu. Jeśli negocjacje mają się zakończyć powodzeniem, wszystko musi wydarzyć się błyskawicznie — a w takich okolicznościach liczy się przede wszystkim jedno: czy Liverpool FC uzna Geertruidę za wzmocnienie „na teraz”, czy raczej za opcję, którą warto odłożyć na kolejne okno.