Reprezentacja Polski znalazła się pod ścianą, a wokół kadry znów wybuchła dyskusja o nieobecnych liderkach. Brak dwóch czołowych tenisistek nie tylko osłabił siłę zespołu, ale też uruchomił pytania o priorytety, decyzje personalne i to, czy można było uniknąć tak trudnej sytuacji. Kulisy stanowiska Dawida Celta pokazują, że problem jest znacznie głębszy niż tylko sportowy wynik jednego dnia.
Drugą edycję z rzędu rywalizacja w Billie Jean King Cup odbywa się bez Magdaleny Fręch. Jej absencja ponownie stała się jednym z najważniejszych tematów towarzyszących występowi Polek, bo przy tak osłabionym składzie każda zawodniczka z szerokiej czołówki miałaby ogromne znaczenie. Tym bardziej że reprezentacja przystąpiła do zmagań również bez Igi Świątek, a to już oznaczało bardzo poważny ubytek jakości.
Wokół kadry pojawiło się więc więcej pytań niż odpowiedzi. Gdy wyniki zaczęły układać się nie po myśli Polek, uwaga niemal natychmiast przesunęła się z kortu na temat personaliów i przyczyn, przez które drużyna musi radzić sobie w tak okrojonym zestawieniu.
Polska w trudnym położeniu po piątkowych meczach
Piątek okazał się dla reprezentacji wyjątkowo bolesny. Magda Linette nie była w stanie przeciwstawić się Marcie Kostiuk i przegrała w dwóch setach 4:6, 0:6. Jeszcze wyraźniejsza była przewaga Eliny Switoliny nad Katarzyną Kawą, która zakończyła spotkanie wynikiem 2:6, 1:6.
Po takich rozstrzygnięciach sytuacja Polek zrobiła się bardzo skomplikowana. Perspektywa meczu deblowego również nie dawała wielu powodów do optymizmu, a ewentualna kolejna porażka mogła praktycznie przekreślić marzenia o korzystnym zakończeniu rywalizacji. W takich okolicznościach naturalne stało się pytanie, czy przy innym składzie drużyna mogłaby wyglądać zdecydowanie lepiej.
Nieobecność Magdaleny Fręch znów wywołała dyskusję
Najwięcej emocji wzbudził właśnie brak Magdaleny Fręch. Dawid Celt dał do zrozumienia, że decyzja nie wynikała z problemów po stronie sztabu czy organizacji występu, lecz z planów samej tenisistki, które po raz kolejny okazały się ważniejsze od gry dla reprezentacji. Kapitan zamknął temat krótko, ale jego słowa zostały odebrane jednoznacznie.
W tle tej historii pozostaje jednak także sportowa dyspozycja zawodniczki. Fręch przechodzi ostatnio wyraźnie słabszy okres i od początku marca nie potrafi wrócić na zwycięską ścieżkę. Seria porażek sprawia, że nawet gdyby pojawiła się w kadrze, trudno byłoby zakładać, że całkowicie odmieniłaby losy tej rywalizacji. Z drugiej strony jej obecność i tak zwiększyłaby pole manewru przy ustalaniu składu.
Wokół Igi Świątek zrobiono wiele, by przekonać ją do występu
Osobnym wątkiem pozostaje nieobecność Igi Świątek. W jej przypadku przekaz ze strony reprezentacji był inny, bo sztab miał podejmować realne działania, by skłonić liderkę polskiego tenisa do przyjazdu na turniej. Ostatecznie zawodniczka postawiła jednak na pracę treningową z nowym szkoleniowcem i uznała, że na tym etapie sezonu to właśnie przygotowania są dla niej ważniejsze.
Jednym z elementów, które miały zwiększyć szanse na jej występ, był wybór kortu ziemnego. Taka nawierzchnia miała odpowiadać zarówno planowi startów Świątek, jak i jej preferencjom. Celt podkreślał, że był to ruch całkowicie naturalny, bo reprezentacja chciała stworzyć warunki jak najbardziej sprzyjające jej grze. Jednocześnie zaznaczał, że także Magda Linette była zadowolona z takiego rozwiązania, a Katarzyna Kawa należy do tenisistek, które potrafią odnaleźć się w różnych warunkach.
Kadra czeka na powrót najmocniejszych nazwisk
Mimo starań wybór mączki nie wystarczył, by zmienić decyzję Świątek. To najlepiej pokazuje, jak trudno dziś zbudować reprezentację w najmocniejszym zestawieniu, gdy kalendarz, indywidualne cele i przygotowania do kolejnych turniejów coraz częściej wygrywają z obowiązkami kadrowymi.
W polskim zespole wciąż panuje jednak przekonanie, że drzwi dla największych gwiazd pozostają otwarte. Na razie rzeczywistość jest jednak brutalna: bez Świątek i Fręch reprezentacja została zepchnięta do roli outsidera, a piątkowe mecze tylko uwypukliły, jak wielka jest różnica między drużyną osłabioną a kadrą, która mogłaby wystąpić w pełnym składzie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY