AKTUALNOśCI

Manchester City, PSG i Real Madryt zainteresowane pomocnikiem Chelsea!

Enzo Fernández może stać się jednym z najgorętszych nazwisk letniego okna. Chelsea nie planuje łatwo rozstawać się z mistrzem świata, ale zainteresowanie Manchesteru City wygląda coraz poważniej. Kluczową rolę może odegrać Enzo Maresca, który dobrze zna pomocnika ze Stamford Bridge i widzi w nim idealny element przebudowy środka pola.

Manchester City planuje nowy środek pola

Manchester City szykuje ważne zmiany przed kolejnym sezonem. Klub z Etihad chce wzmocnić drugą linię, zwłaszcza że rozpoczął się etap pożegnań z zawodnikami, którzy przez lata tworzyli trzon zespołu. Odejście Bernardo Silvy jest jednym z symboli tej przebudowy, ale nie jedynym sygnałem, że w Manchesterze zaczyna się nowy rozdział. Zmienia się również ławka trenerska, bo po erze Pepa Guardioli drużynę ma przejąć Enzo Maresca.

Włoch dobrze zna środowisko Manchesteru City, ponieważ wcześniej pracował przy Guardioli, ale w ostatnich latach zbudował też własne doświadczenie w Chelsea. To właśnie tam prowadził Enzo Fernándeza i miał bardzo wysoko oceniać jego umiejętności. Według doniesień Floriana Plettenberga Maresca już wskazał Argentyńczyka jako jeden z głównych celów transferowych dla nowego klubu.

Dlaczego Maresca chce Enzo Fernándeza?

Fernández pasuje do profilu pomocnika, którego Manchester City może potrzebować po kadrowych zmianach. Maresca ceni go za kontrolowanie tempa gry, jakość rozegrania, odwagę w podaniach progresywnych i kreatywność w środkowej strefie. To zawodnik, który potrafi przyspieszyć akcję jednym zagraniem, ale też utrzymać piłkę pod presją i porządkować rytm drużyny.

Ich wspólna praca w Chelsea ma być ważnym argumentem w ewentualnych rozmowach. Fernández wie, czego wymaga Maresca, a trener zna mocne strony Argentyńczyka i sposób, w jaki można wykorzystać go w zespole nastawionym na dominację przy piłce. Dla Manchesteru City taki transfer oznaczałby próbę szybkiego uzupełnienia środka pola piłkarzem gotowym do gry na najwyższym poziomie.

Chelsea nie chce sprzedawać, ale cena może zmienić wszystko

Chelsea nie zamierza aktywnie wypychać Fernándeza z klubu. Pomocnik kosztował 121 milionów euro, a jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez sześć sezonów, więc „The Blues” mają mocną pozycję negocjacyjną. To oznacza, że jeśli Manchester City rzeczywiście będzie chciał doprowadzić do transferu, musi przygotować bardzo wysoką ofertę.

Sytuacja może stać się jeszcze ciekawsza, bo zawodnikiem interesują się również Real Madryt i PSG. Obecność takich klubów przy jednym nazwisku zwykle prowadzi do licytacji, a Chelsea może wykorzystać to do maksymalnego podbicia ceny. Dla londyńczyków sprzedaż nie jest koniecznością, ale przy ogromnej propozycji rozmowy mogłyby ruszyć.

Przyszłość Fernándeza znów budzi emocje

Wokół Fernándeza już wcześniej było głośno. Argentyńczyk został ukarany przez byłego trenera Chelsea, Liama Roseniora, za wypowiedzi dotyczące chęci zmiany otoczenia i życia w Madrycie. Musiał pauzować przez dwa mecze, co pokazało, że temat jego przyszłości nie jest wyłącznie medialną spekulacją. Pomocnik ma ambicje, a zainteresowanie największych klubów tylko wzmacnia napięcie.

Od lutego 2023 roku Fernández rozegrał dla Chelsea 169 spotkań, zdobył 31 bramek i zanotował 30 asyst. To liczby pokazujące, że mimo różnych problemów wokół zespołu miał duży wpływ na grę. Teraz może stanąć przed wyborem, który mocno wpłynie na dalszą część kariery. Manchester City ma trenera, który go zna i chce na niego postawić. Chelsea ma długi kontrakt i prawo żądać fortuny. Real Madryt oraz PSG mogą sprawić, że ta transferowa gra stanie się jeszcze bardziej kosztowna.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY