Na Stamford Bridge od dawna było czuć napięcie, ale dopiero Nowy Rok przyniósł ostateczne rozstrzygnięcie. 1 stycznia Enzo Maresca przestał być trenerem Chelsea, mimo że jego kontrakt miał obowiązywać jeszcze przez kilka lat. W tle przewijały się nie tylko słabsze wyniki, lecz także kulisy, które – jeśli wierzyć najnowszym doniesieniom – mogły dolać benzyny do już i tak tlącego się konfliktu.
Chelsea rozstaje się z Marescą mimo długiej umowy
Od pewnego czasu mówiło się, że współpraca włoskiego szkoleniowca z władzami klubu nie układa się najlepiej. Maresca miał wysyłać sprzeczne sygnały w wypowiedziach, a forma zespołu stopniowo siadała. Gdy Chelsea zaliczyła trzeci kolejny mecz bez wygranej, cierpliwość decydentów miała się wyczerpać i doszło do rozstania.
W ostatnich tygodniach coraz częściej pojawiały się spekulacje, że Maresca może być rozważany przez inne topowe kluby, w tym takie grające w Lidze Mistrzów. Najgłośniej wybrzmiał wątek łączący go z Manchesterem City jako potencjalnego następcę Pepа Guardioli. W Chelsea miało to zostać odebrane wyjątkowo źle – jako sygnał, że trener zamiast koncentrować się na projekcie w Londynie, staje się bohaterem transferowych układanek.
Manchester United w tle: „przeciek” z Old Trafford?
Nowe szczegóły do tej historii dorzucił dziennikarz Samuel Luckhurst. Według niego w Chelsea wściekłość wywołało to, skąd i jak zaczęły krążyć informacje o możliwym scenariuszu z City. Trop prowadził rzekomo do zakulisowych rozmów na Old Trafford, czyli w otoczeniu Manchesteru United.
Nie ma jasności, czy był to celowy ruch mający podkopać rywala w walce o czołowe miejsca w Premier League, czy zwykły „łańcuszek plotek”, który wymknął się spod kontroli. Efekt miał być jednak realny: narastająca irytacja w gabinetach Chelsea mogła stać się jednym z elementów, które przyspieszyły decyzję o zwolnieniu Mareski.
Wokół sprawy wciąż pozostaje sporo znaków zapytania, dlatego niewykluczone, że w kolejnych dniach pojawią się następne informacje o kulisach rozstania. Jedno jest pewne: ta historia wygląda na coś więcej niż klasyczne „wyniki nie dowiozły” — i może jeszcze mocno namieszać w narracji o tym, jak działają największe kluby Premier League.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY