Wisła Płock przełamała się w starciu z Cracovią, ale Marcin Flis podkreśla, że jeden triumf nie rozwiązuje problemów. Nafciarze chcą teraz punktować regularnie.
Zwycięstwo 3:1 nad Cracovią pozwoliło Wiśle Płock odetchnąć po trudniejszym fragmencie sezonu. Drużyna Adama Majewskiego po dobrym początku rozgrywek zanotowała trzy porażki z rzędu, a szczególnie bolesna była klęska 0:5 z GKS-em Katowice. Później przyszedł remis z Pogonią Szczecin i wreszcie wygrana przed własną publicznością.
Marcin Flis nie zamierza jednak traktować sukcesu z Cracovią jako celu samego w sobie. Przed wyjazdem do Lubina obrońca jasno wskazał, czego potrzebuje jego zespół.
Jedno zwycięstwo niewiele nam daje. Najważniejsza jest seria wygranych i regularne zdobywanie punktów – przekonywał zawodnik.
Flis wraca do gry po kontuzji
Dla samego Flisa najbliższe spotkanie może mieć dodatkowe znaczenie. Obrońca rozpoczął sezon w podstawowym składzie Wisły, a w pierwszej kolejce wpisał się nawet na listę strzelców. Niedługo później doznał jednak urazu, który wyłączył go z gry na około siedem tygodni.
Teraz jest już gotowy do rywalizacji o miejsce w jedenastce. W ostatnim tygodniu trenował na pełnych obciążeniach i liczy na powrót do podstawowego składu.
Jestem przygotowany i chcę grać. Po to tutaj jestem – zaznaczył Flis.
Zawodnik pozytywnie ocenił również występ przeciwko Cracovii. Jego zdaniem Wisła kontrolowała przebieg spotkania, choć nie obyło się bez błędów. Duże znaczenie miała także czerwona kartka dla rywali, po której gospodarze mogli jeszcze mocniej przejąć inicjatywę.
W Lubinie czeka ich zupełnie inne zadanie
W 9. kolejce Wisła zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Gospodarze znajdują się obecnie w górnej części tabeli i przed spotkaniem mają na koncie 15 punktów, podczas gdy płocczanie po ośmiu seriach zajmują 13. miejsce.
Flis dobrze zna trenera Zagłębia Leszka Ojrzyńskiego. Wspólna praca sprawia, że obrońca spodziewa się po niedzielnym rywalu dużej intensywności oraz mocnej walki o każdą piłkę.
Jego zdaniem Wisła musi odpowiedzieć tym samym. Szczególnie istotne mogą okazać się pojedynki fizyczne i reakcja zespołu na momenty, w których gospodarze będą próbowali zaatakować pressingiem lub szybko przejść do kontrataku.
Historia spotkań obu klubów jest bardzo wyrównana. W 39 dotychczasowych meczach Wisła i Zagłębie odniosły po 17 zwycięstw, a pięć razy padł remis.
Płocczanie nie chcą jednak oglądać się na statystyki. Po przełamaniu z Cracovią ich zadanie jest jasne: dołożyć kolejne punkty i rozpocząć serię, o której mówił Flis.
Spotkanie Zagłębie Lubin – Wisła Płock odbędzie się w niedzielę o godzinie 14:45.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY