AKTUALNOśCI

Marianna Schreiber zaatakowana gaśnicą przed galą Prime MMA!

Za kulisami konferencji promującej najbliższą galę Prime MMA doszło do incydentu, który momentalnie zdominował rozmowy o całym wydarzeniu. Zamiast standardowej wymiany uszczypliwości i typowej dla freak-fightów „otoczki”, uwagę przykuły nagrania z zaplecza – z gaśnicą w roli głównej i natychmiastową, bardzo ostrą reakcją jednej z uczestniczek.

Prime MMA: co wydarzyło się przed konferencją

W poniedziałek 5 stycznia, tuż przed rozpoczęciem konferencji prasowej poprzedzającej galę zaplanowaną na sobotę 10 stycznia, Marianna Schreiber została potraktowana zawartością gaśnicy. Zdarzenie nie miało miejsca na scenie, lecz na zapleczu, zanim uczestniczki wyszły do mediów. Wszystko zostało zarejestrowane przez kamery oraz osoby obecne w studiu, dzięki czemu nagrania błyskawicznie zaczęły krążyć w internecie.

Schreiber ma zmierzyć się na gali z Saar „Lasuczitą” Sise. Konferencja miała budować napięcie przed pojedynkiem i podbić zainteresowanie wydarzeniem, jednak tym razem „promocja” przybrała formę, której nikt oficjalnie nie planował. Zamiast klasycznego face-to-face, doszło do konfrontacji jeszcze przed częścią transmitowaną.

Relacja Marianny Schreiber: duszność i problemy po użyciu gaśnicy

Po zakończeniu konferencji Schreiber opisała przebieg sytuacji w rozmowie z mediami internetowymi. Z jej perspektywy wyglądało to tak, że weszła do studia, odłożyła rzeczy i zareagowała na zaczepkę, odwracając się w stronę rywalki. Wtedy druga strona miała ruszyć w jej kierunku z gaśnicą i rozpylić środek bardzo blisko twarzy.

Zawodniczka relacjonowała, że praktycznie od razu zaczęła wdychać proszek lub pianę, co wywołało silny kaszel, odruch wymiotny i chwilową utratę kontroli nad oddechem. Opisywała też, że osunęła się na kolana i przez moment była tak osłabiona, że nie była w stanie normalnie funkcjonować ani przystąpić do zaplanowanego „spotkania twarzą w twarz”. Wspominała również o nagłym uczuciu zimna i odrętwieniu, które utrudniało jej poruszanie się.

Ostra reakcja i temat „granic” w freak-fightach

Schreiber, już spokojniej po emocjach, podkreślała później, że nie chodzi o samą prowokację, lecz o sposób jej wykonania – szczególnie o skierowanie strumienia bezpośrednio w okolice twarzy. W jej ocenie był to ruch niebezpieczny i przekraczający granice, nawet jak na realia freak-fightów, gdzie często dochodzi do przepychanek i „szokowania” publiczności. Zwracała uwagę, że show showem, ale są sytuacje, w których – jej zdaniem – kończy się rozrywka, a zaczyna realne ryzyko dla zdrowia.

Cała historia natychmiast wywołała też falę komentarzy, bo w sieci zaczęto zestawiać obecną sytuację z wydarzeniami sprzed roku. W grudniu 2024 Schreiber sama użyła gaśnicy podczas głośnego zajścia w siedzibie aktywistów „Ostatniego Pokolenia”. Do internetu trafiły wtedy nagrania, na których widać, jak rozpyla środek w kierunku osób przebywających w środku. Później tłumaczyła swoje zachowanie emocjami i przekonaniem, że działa w obronie innych, wskazując przy tym na przykład podobnych organizacji za granicą.

Internauci przypominają incydent z 2024 roku

To porównanie sprawiło, że część odbiorców zarzuciła jej niespójność: dziś mówi o przekraczaniu granic, a w przeszłości sama sięgnęła po identyczny „rekwizyt”. Z kolei jej zwolennicy podkreślają, że okoliczności były inne, a teraz mowa o zdarzeniu bezpośrednio przed sportową rywalizacją i ryzyku zdrowotnym.

Po incydencie Schreiber mimo wszystko pojawiła się na konferencji organizacji. Pozostaje pytanie, jak wydarzenie zostanie ocenione przez samą federację i czy pojawią się konsekwencje dla uczestników. Jedno jest pewne: zamiast klasycznej promocji walki, Prime MMA dostało temat numer jeden na kilka dni przed galą – a napięcie między zawodniczkami przeniosło się z deklaracji i wyzwisk na realne, bardzo kontrowersyjne działania.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY