Nocny wpis Mariusza Pudzianowskiego wystarczył, by znów rozpalić wyobraźnię kibiców sportów walki. Były strongman publicznie rzucił wyzwanie Michałowi Materli i zaproponował rewanż w wyjątkowo brutalnej formule – na gołe pięści, w stylu GROMDY. Emocji, prowokacji i ostrych słów zdecydowanie nie zabrakło.
Mariusz Pudzianowski ponownie wyzywa Michała Materlę
Tuż przed północą Mariusz Pudzianowski opublikował w mediach społecznościowych wpis, który natychmiast obiegł środowisko sportów walki. Zawodnik znany z bezpośredniego stylu wypowiedzi nie owijał w bawełnę i otwarcie zaprosił do konfrontacji Michała Materlę. Tym razem jednak nie chodziło o klasyczne MMA ani walkę w rękawicach.
Pudzianowski jasno zaznaczył, że jeśli do rewanżu ma dojść, to w formule walki na gołe pięści. W jego ocenie właśnie taki pojedynek byłby „najuczciwszym sprawdzianem” i prawdziwym testem charakteru obu zawodników.
Historia rywalizacji, która wciąż budzi emocje
Relacja Pudzianowski – Materla od lat elektryzuje kibiców. Ich pierwsze starcie zakończyło się efektownym nokautem na Materli, co na długo ustawiło narrację wokół tej rywalizacji. Mimo upływu czasu obaj zawodnicy wielokrotnie dawali do zrozumienia, że temat nie jest dla nich zamknięty.
Dziś sytuacja jest o tyle ciekawa, że żaden z nich nie jest już związany z federacją KSW, co otwiera drogę do zupełnie nowych scenariuszy i nietypowych formuł walki.
„Zróbmy to po męsku” – szczegóły propozycji Pudzianowskiego
W swoim wpisie Pudzianowski odniósł się do krytycznych opinii na temat swoich umiejętności bokserskich oraz wcześniejszych wypowiedzi Materli. Zaproponował konkretne warunki pojedynku, podkreślając, że idzie na kompromis ze względu na zdrowie rywala.
Formuła, którą zaproponował, to GROMDA:
-
walka na gołe pięści,
-
jedynie owijki na nadgarstki,
-
trzy rundy po trzy minuty,
-
półtoraminutowa przerwa między rundami,
-
kategoria wagowa open.
Pudzianowski zaznaczył, że każdy z zawodników wnosi do walki tyle kilogramów, ile chce, a brak rękawic ma zniwelować wszelkie wymówki i jasno pokazać, kto jest lepszy w stójce.
Prowokacje i presja na odpowiedź
W dalszej części wpisu były strongman nie szczędził prowokacyjnych słów. Zachęcał Materlę, by udowodnił, że wciąż ma „pazur” i potrafi wykorzystać swoje doświadczenie bokserskie. Jednocześnie dał do zrozumienia, że jest gotowy natychmiast i oczekuje jasnej deklaracji – albo zgody na walkę, albo zakończenia medialnych przepychanek.
Na ten moment Michał Materla nie odniósł się publicznie do propozycji. Wiadomo natomiast, że jest on związany z organizacją Oktagon MMA i przygotowuje się do występu podczas gali w Szczecinie, co może znacząco wpłynąć na jego decyzję.
Sam Pudzianowski od dłuższego czasu zapowiada powrót do rywalizacji, jednak wciąż nie zdradził, pod jakim szyldem miałby stoczyć kolejny pojedynek. Jedno jest pewne: nocny wpis ponownie rozbudził dyskusję o jednym z najbardziej medialnych rewanżów w historii polskich sportów walki.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY