Osman Bukari trafił do Widzewa Łódź jako transfer, który miał robić różnicę, ale na razie nie odgrywa ważnej roli w zespole. Teraz pojawia się temat powrotu do miejsca, w którym błyszczał najmocniej – Crvenej zvezdy.
Bukari nie przebił się w Widzewie
Osman Bukari miał być jednym z najgłośniejszych wzmocnień Widzewa i całej Ekstraklasy. Łódzki klub wydał na niego duże pieniądze, a reprezentant Ghany przychodził z opinią zawodnika, który może natychmiast podnieść jakość ofensywy.
Rzeczywistość okazała się jednak znacznie trudniejsza. Skrzydłowy trafił do drużyny w wymagającym momencie sezonu, gdy każdy punkt ma ogromne znaczenie. W takich warunkach trenerzy zwykle stawiają na piłkarzy najlepiej znających zespół i ligę.
Problemy z adaptacją i brak minut
Sytuacji Bukariego nie ułatwiły sprawy formalne. Zawodnik przebywał dłużej w Nigerii, gdzie starał się o wizę pracowniczą. Przez to stracił czas, który mógł przeznaczyć na treningi, poznanie wymagań sztabu i wejście w rytm zespołu.
Choć wrócił już do zajęć z drużyną, nadal nie wywalczył zaufania Aleksandara Vukovicia. W wygranym 2:0 meczu z Motorem Lublin najdroższy piłkarz w historii Ekstraklasy nie pojawił się na boisku nawet na minutę.
Widzew dementował doniesienia o rozstaniu
Wcześniej pojawiły się informacje, że Widzew może chcieć rozstać się z Bukarim bez względu na końcowe miejsce w tabeli. Temat wywołał duże poruszenie, bo mowa o zawodniku sprowadzonym z ogromnymi oczekiwaniami.
Klub szybko zareagował. Rzecznik prasowy Jakub Dyktyński przekazał, że doniesienia o wystawieniu Bukariego na listę transferową lub planowanym pozbyciu się go z Widzewa nie mają potwierdzenia. Według tego stanowiska nie są prowadzone rozmowy w tej sprawie.
Crvena zvezda chce wykorzystać okazję?
Mimo klubowego dementi pojawił się nowy wątek. Według bałkańskich mediów sytuację Bukariego obserwuje Crvena zvezda. Mistrz Serbii ma rozważać sprowadzenie go z powrotem, licząc na to, że spadająca pozycja zawodnika w Widzewie stworzy okazję transferową.
Dla Crvenej zvezdy taki ruch miałby sens sportowy i wizerunkowy. Bukari jest tam doskonale znany, a jego wcześniejszy pobyt w Belgradzie był bardzo udany.
W Serbii był jednym z liderów
W barwach Crvenej zvezdy Bukari rozegrał 78 spotkań. Strzelił 25 goli i zanotował 20 asyst, co pokazuje, jak duży wpływ miał na ofensywę zespołu.
To właśnie dobra gra w Serbii pozwoliła mu później trafić do Austin. Teraz powrót do Belgradu mógłby być dla niego szansą na odbudowę pozycji i regularną grę w środowisku, które dobrze zna.
Liga Mistrzów może być ważnym argumentem
Crvena zvezda planuje mocne letnie transfery, bo chce zaznaczyć obecność w Lidze Mistrzów. Bukari pasowałby do takiego projektu jako zawodnik szybki, ofensywny i sprawdzony w klubie.
Dla piłkarza możliwość gry w europejskich pucharach mogłaby być istotnym argumentem. Zwłaszcza jeśli w Widzewie nadal miałby problem z regularnymi występami.
Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia rozmów ani decyzji dotyczącej przyszłości Ghańczyka. Widzew publicznie odcinał się od informacji o chęci sprzedaży, ale brak minut i zainteresowanie z zewnątrz mogą sprawić, że temat wróci latem. Bukari wciąż ma umiejętności, które mogą zrobić różnicę. Pytanie brzmi, czy pokaże je w Łodzi, czy znów w Belgradzie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY