Motor Lublin prowadził z Legią Warszawa 2:0, gdy doszło do najbardziej dyskusyjnej sytuacji spotkania. Piłka wpadła do siatki, lecz Piotr Lasyk gola nie uznał.
Motor Lublin – Legia Warszawa i sporna sytuacja
Piotr Lasyk dopatrzył się przewinienia Karola Czubaka na bramkarzu Legii Warszawa i dlatego nie pozwolił gospodarzom cieszyć się z trzeciego trafienia. Na początku drugiej połowy napastnik Motoru Lublin rywalizował w powietrzu z Otto Hindrichem. Bramkarz próbował przejąć piłkę, ale po kontakcie z zawodnikiem gospodarzy stracił nad nią kontrolę, a futbolówka znalazła się w bramce.
Arbiter od razu przerwał akcję i wskazał na faul. Sytuację sprawdzili jeszcze sędziowie VAR, Kornel Paszkiewicz oraz Marcin Boniek. Po analizie nie uznali, że doszło do oczywistego błędu sędziego głównego, dlatego decyzja z boiska została utrzymana.
Motor Lublin pokonał Legię Warszawa 3:0
Gospodarze nie kryli niezadowolenia z decyzji Piotra Lasyka. Zawodnicy i członkowie sztabu Motoru Lublin długo protestowali, a jeden z przedstawicieli zespołu został za to ukarany żółtą kartką.
Motor nie potrzebował jednak uznanego gola w tej sytuacji, by przypieczętować zwycięstwo. W końcówce Mbaye Ndiaye zdobył trzecią bramkę dla gospodarzy, którzy pokonali Legię Warszawa 3:0 i awansowali do 1/16 finału Pucharu Polski.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY