Mistrzostwa Świata 2026 zdominowane są przez europejskie drużyny, co potwierdzają wyniki ćwierćfinałów. Aż sześciu z ośmiu zespołów pochodzi ze Starego Kontynentu. Czy taki układ sił jest zaskoczeniem dla sympatyków piłki nożnej? Choć mogłoby się wydawać, że tegoroczny mundial mógł zaproponować bardziej różnorodną rywalizację, historia pokazuje, że dominacja Europy nie jest niczym nowym.
Zaskakujące rozstrzygnięcia fazy grupowej
Na starcie turnieju można było zaobserwować szansę na geograficznie zróżnicowany turniej. Po pierwszej części rozgrywek wydawało się, że zespoły spoza Europy mogą znacząco zaznaczyć swoją obecność w dalszych etapach. Niestety dla niektórych drużyn europejskich, rozczarowania przyszły szybciej niż oczekiwano – Turcja, Czechy oraz Szkocja zakończyły swoją przygodę z mistrzostwami już po trzech meczach grupowych.
Rozgrywki w kolejnych fazach turnieju pokazały jednak siłę czołowych europejskich drużyn. Ćwierćfinały okazały się almost euro-centryczne: w tej fazie znaleźli się przedstawiciele Francji, Hiszpanii, Szwajcarii, Belgii, Norwegii i Anglii. Wśród nich szczególnie wyróżniają się Skandynawowie i Szwajcarzy, którzy zostali uznane za pozytywne, nieoczekiwane niespodzianki turnieju.
Historyczna perspektywa dominacji Europy
Obecny wynik sześciu europejskich drużyn w ćwierćfinale nie jest rekordem w historii światowych mistrzostw. Pierwszy taki przypadek miał miejsce w 1934 roku, gdy wszystkie ćwierćfinałowe zespoły pochodziły z Europy. W innych latach, takich jak 1958 czy 1994, aż siedem miejsc w tej fazie należało do drużyn europejskich. Sześć europejskich ćwierćfinalistów to natomiast powtórzenie wyniku z takich lat, jak 1938, 1954, 1962, 1974, 1982, 1990, 1998, 2006 czy 2018.
Ameryka Południowa na tym mundialu reprezentowana jest jedynie przez Argentynę, która po zaciętym meczu pokonała Egipt 3:2. Natomiast Paragwaj, Brazylia oraz Kolumbia zakończyły swoje zmagania na etapie 1/8 finału, co dla wszystkich poza Paragwajem jest zaskoczeniem.
Afrykańska moc i północnoamerykańskie wyzwania
Ćwierćfinały tego mundialu mają również przedstawiciela z kontynentu afrykańskiego. Marokańczycy przypadli w udziale historyczny awans, pokonując w imponującym stylu Kanadę 3:0. Egipt musiał z kolei uznać swoją porażkę w starciu z Argentyną.
Nieobecność Ameryki Północnej w dalszych fazach turnieju może być powodem do przemyśleń dla tamtejszych federacji. Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanada zakończyli swój udział na etapie 1/8 finału, będąc jedynymi przedstawicielami swojego regionu. Azja i Oceania również nie miały szczęścia. Japonia i Australia odpadły w 1/16 finału, a Nowa Zelandia nie przeszła fazy grupowej.
Przygotowania do fazy pucharowej
Jak widać, na mundialu 2026 raz jeszcze dominują europejskie drużyny, co nie jest zaskoczeniem w kontekście historycznych danych. Zespoły takie jak Norwegia czy Szwajcaria będą na pewno chciały wykorzystać swoją szansę, starając się powalczyć o jak najwyższe trofea. Z niecierpliwością czekamy na dalsze emocje, jakie przyniosą kolejne mecze tego niezwykle ciekawego turnieju.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY