Harry Kane znów przypomniał, że w Lidze Mistrzów należy do absolutnej elity. We wtorkowym hicie przeciwko Realowi Madryt angielski napastnik dołożył kolejne trafienie do imponującego dorobku i wykonał ważny krok w historycznej klasyfikacji strzelców tych rozgrywek. Jego gol nie tylko przybliżył Bayern do cennego wyniku, ale też sprawił, że z czołowej dziesiątki wypadły dwa wielkie nazwiska.
Bramka zdobyta po przerwie miała podwójne znaczenie. Z jednej strony pozwoliła Bayernowi odskoczyć rywalowi, a z drugiej dała Kane’owi 51. trafienie w historii występów w Champions League. Tym samym Anglik poprawił swoją pozycję w zestawieniu najlepszych snajperów wszech czasów i przestał dzielić miejsce z innymi legendami europejskich boisk.
Harry Kane awansował w klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów
Jeszcze przed tym spotkaniem Kane był już obecny w ścisłej czołówce historycznego rankingu, ale teraz wskoczył na 10. miejsce samodzielnie. Oznacza to, że wyprzedził Thierry’ego Henry’ego i Mohameda Salaha, którzy do tej pory mieli tyle samo trafień. Dla angielskiego napastnika to kolejny dowód na to, że jego liczby w Europie od dawna nie są przypadkiem.
W obecnej edycji rozgrywek Kane również imponuje skutecznością. Gol zdobyty przeciwko Realowi był jego 11. trafieniem w tym sezonie Ligi Mistrzów. Taki dorobek pokazuje, że kapitan reprezentacji Anglii nie tylko regularnie punktuje na krajowym podwórku, ale także utrzymuje najwyższy poziom w najtrudniejszych meczach na kontynencie.
Przed Kane’em kolejne wielkie nazwiska
Awans do pierwszej dziesiątki nie oznacza jednak końca wspinaczki. Przed Kane’em wciąż znajdują się zawodnicy, którzy przez lata budowali swoją pozycję w europejskich pucharach. Najbliżej są Ruud van Nistelrooy, Thomas Mueller i Erling Haaland. Różnice nie są ogromne, ale ich odrobienie jeszcze w tej samej edycji może okazać się trudnym zadaniem.
Kane traci obecnie pięć goli do van Nistelrooya oraz po sześć do Muellera i Haalanda. To dystans, który przy znakomitej formie da się zmniejszyć, jednak w praktyce wymagałby niemal idealnej końcówki rozgrywek. Mimo to Anglik udowadnia, że z sezonu na sezon coraz mocniej zaznacza swoją obecność w historii Champions League.
Kylian Mbappe także śrubuje swój dorobek
We wtorkowy wieczór na liście strzelców zapisał się również Kylian Mbappe. Francuz dołożył kolejną bramkę do własnego dorobku i umocnił się w ścisłej czołówce klasyfikacji wszech czasów. Napastnik Realu Madryt ma już 69 trafień, co daje mu szóste miejsce w rankingu.
Przed Mbappe są już tylko największe postacie nowoczesnej historii tych rozgrywek. Co ważne, dystans do Raula nie jest duży, dlatego Francuz może w niedalekiej przyszłości zaatakować jeszcze wyższą pozycję. Jeśli utrzyma obecne tempo, bardzo szybko znajdzie się jeszcze bliżej ścisłego grona najskuteczniejszych piłkarzy w dziejach Ligi Mistrzów.
Najlepsi strzelcy w historii Ligi Mistrzów
- Cristiano Ronaldo – 140 goli
- Leo Messi – 129 goli
- Robert Lewandowski – 109 goli
- Karim Benzema – 90 goli
- Raul – 71 goli
- Kylian Mbappe – 69 goli
- Thomas Mueller – 57 goli
- Erling Haaland – 57 goli
- Ruud van Nistelrooy – 56 goli
- Harry Kane – 51 goli
Wtorkowy mecz pokazał więc, że rywalizacja w Lidze Mistrzów toczy się nie tylko o bieżące wyniki, ale także o miejsce w historii. Kane już teraz wszedł do wyjątkowego grona i przesunął się przed dwóch wybitnych napastników, a to może być dopiero początek dalszego marszu. Jeśli utrzyma taką regularność, kolejne rekordy i następne awanse w klasyfikacji wydają się wyłącznie kwestią czasu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY