Władysław Koczerhin coraz wyraźniej zbliża się do powrotu na boisko po bardzo poważnej kontuzji. Po wielu miesiącach rehabilitacji widać już, że najtrudniejszy etap ma za sobą, a wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym sezonie może znów być do dyspozycji sztabu Rakowa Częstochowa. To ważna wiadomość dla klubu, który w decydującej fazie rozgrywek wciąż ma przed sobą mecze o dużą stawkę.
Ukrainiec pozostaje poza grą od czerwca, kiedy podczas letnich przygotowań doznał ciężkiego urazu. Badania wykazały zerwanie więzadeł krzyżowych w kolanie oraz uszkodzenie łąkotki, a więc kontuzję, która zwykle oznacza bardzo długą przerwę od treningów i meczów. Już wtedy było jasne, że pomocnika czeka wiele miesięcy walki o odzyskanie pełnej sprawności.
Wstępne prognozy nie pozostawiały złudzeń. Zakładano, że przerwa potrwa co najmniej dziewięć miesięcy, dlatego najważniejszym celem stało się spokojne i konsekwentne przeprowadzenie całego procesu leczenia oraz rehabilitacji. Piłkarz krok po kroku wracał do formy, skupiając się na tym, by nie tylko ponownie wyjść na boisko, ale też wrócić do gry bez ryzyka kolejnych problemów zdrowotnych.
Powrót Władysława Koczerhina coraz bliżej
W ostatnim czasie wokół sytuacji zawodnika zaczęły pojawiać się coraz bardziej optymistyczne sygnały. Około dwóch tygodni temu Raków przekazał, że Ukrainiec wznowił treningi z drużyną, co było jednym z najważniejszych etapów w jego powrocie do pełnego rytmu pracy. To zwykle moment, który pokazuje, że zawodnik jest już na końcowym etapie odbudowy.
Najnowsze informacje publikowane przez klub potwierdzają, że wszystko przebiega zgodnie z założonym planem. To oznacza, że szanse na występ Koczerhina jeszcze w trwającej kampanii wyraźnie rosną. Dla szkoleniowców i kibiców to cenna wiadomość, bo chodzi o piłkarza, który w ostatnich sezonach odgrywał w zespole bardzo istotną rolę.
Ważna postać środka pola Rakowa Częstochowa
Od momentu przenosin do Częstochowy pomocnik zdążył zapracować na mocną pozycję w drużynie. Do Rakowa trafił w marcu 2022 roku z Zorii Ługańsk i od tego czasu regularnie dawał zespołowi jakość zarówno w rozegraniu, jak i pod bramką rywali. Jego liczby dobrze pokazują, jak duży miał wpływ na grę zespołu.
W barwach Rakowa rozegrał dotąd 133 spotkania. W tym czasie zdobył 25 bramek i zanotował 13 asyst. Jak na środkowego pomocnika to dorobek, który potwierdza jego znaczenie ofensywne i wszechstronność. Powrót takiego zawodnika może więc okazać się bardzo cenny w decydującym fragmencie sezonu.
Przed Rakowem mecze o dużą stawkę
Drużyna z Częstochowy zajmuje obecnie szóste miejsce w tabeli Ekstraklasy, dlatego każdy kolejny mecz może mieć wpływ na końcowy układ ligowej stawki. Najbliższe spotkanie zespół rozegra w niedzielę, gdy zmierzy się z Cracovią. To kolejna okazja, by poprawić swoją sytuację i utrzymać kontakt z czołówką.
Na tym jednak nie kończą się ważne wyzwania. W maju Raków zagra również w finale Pucharu Polski, gdzie jego rywalem będzie Górnik Zabrze. Stawka tego meczu będzie wyjątkowo wysoka, bo zwycięstwo da przepustkę do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. W takim momencie sezonu każdy dodatkowy jakościowy piłkarz może mieć ogromne znaczenie.
Powrót Koczerhina byłby więc dla Rakowa nie tylko dobrą wiadomością pod kątem kadrowym, ale też wyraźnym wzmocnieniem przed najważniejszymi meczami. Choć trudno jeszcze przesądzać, kiedy dokładnie Ukrainiec pojawi się na boisku, wszystko wskazuje na to, że jego comeback jest już naprawdę blisko. Dla klubu to może być jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów końcówki sezonu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY