Transfer Denissa Rakelsa do Polonii Nysa miał być jednym z głośniejszych ruchów na poziomie III ligi, ale wszystko wskazuje na to, że zamiast szybkiego debiutu kibice zobaczą długą walkę o powrót do zdrowia. Doświadczony napastnik dopiero co został ogłoszony nowym zawodnikiem klubu, a już na starcie przydarzył mu się poważny uraz, który może przekreślić jego występy w obecnym sezonie. To wyjątkowo bolesny cios zarówno dla samego piłkarza, jak i dla zespołu z Nysy.
Rakels to nazwisko dobrze znane fanom polskiej piłki. Łotysz przez lata przewinął się przez kilka klubów z naszego kraju i zdążył wypracować sobie rozpoznawalność na krajowych boiskach. Do Polonii Nysa trafił jako wolny zawodnik, a jego przejście do drużyny miało być ważnym wzmocnieniem ofensywy na kluczowy etap rozgrywek.
Poważna kontuzja Rakelsa już na pierwszym treningu
Najnowsze informacje wskazują, że napastnik nie nacieszył się długo nowym otoczeniem. Już podczas pierwszych zajęć po dołączeniu do zespołu miał doznać bardzo poważnej kontuzji. Według doniesień chodzi o zerwanie ścięgna Achillesa, a to uraz, który zwykle oznacza wielomiesięczną przerwę i praktycznie wyklucza możliwość szybkiego powrotu na boisko.
W praktyce oznacza to, że w tym sezonie występ Rakelsa w barwach Polonii Nysa jest bardzo mało prawdopodobny. Sytuację komplikuje dodatkowo brak informacji dotyczących długości jego kontraktu. To sprawia, że nie ma dziś pewności, czy piłkarz w ogóle zdąży zadebiutować w oficjalnym meczu tego klubu po zakończeniu rehabilitacji.
Polonia Nysa traci ważne wzmocnienie
Na pechowej sytuacji traci nie tylko sam zawodnik, lecz także klub. Sprowadzenie tak doświadczonego napastnika miało być dla Polonii Nysa istotnym impulsem sportowym, a zarazem sygnałem, że zespół chce poprawić swoją pozycję w tabeli. Tymczasem zamiast realnego wsparcia w ataku drużyna otrzymała problem, którego nie da się szybko rozwiązać.
Jeszcze większego znaczenia nabiera fakt, że do dopięcia transferu potrzebne było wsparcie sponsora. Oznacza to, że wokół tego ruchu były konkretne oczekiwania, a Rakels miał stać się piłkarzem, który pomoże drużynie w ważnym momencie sezonu. Kontuzja odniesiona praktycznie na wejściu sprawia, że cały plan sportowy trzeba będzie błyskawicznie korygować.
Rakels zapowiada walkę o powrót na boisko
Sam piłkarz dał już do zrozumienia, że mimo dramatycznego początku nie zamierza się poddawać. W mediach społecznościowych pokazał nogę unieruchomioną w gipsie i zasugerował, że potraktuje ten uraz jako kolejny etap trudnej drogi, z której chce wrócić mocniejszy. To ważny sygnał, bo przy tak ciężkiej kontuzji równie istotne jak leczenie jest odpowiednie nastawienie psychiczne.
Dla Polonii Nysa pozostaje jednak przede wszystkim sportowy problem. Zespół po 20 meczach ma 26 punktów i zajmuje 12. miejsce w tabeli grupy trzeciej na czwartym szczeblu rozgrywkowym. W takiej sytuacji każdy zawodnik mogący podnieść jakość gry w ataku ma dużą wartość. Dlatego uraz Rakelsa już na pierwszym treningu można uznać za jeden z najbardziej pechowych transferowych zwrotów akcji ostatnich tygodni.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY