Cezary Polak może zimą zmienić otoczenie, bo jesień w Jagiellonii Białystok nie dała mu tyle minut, ile zapewne zakładał, podpisując kontrakt. W klubie z Podlasia wciąż jest postrzegany jako zawodnik z potencjałem, ale przy obecnej rywalizacji na bokach defensywy trudno mu przebić się do regularnej gry. Właśnie dlatego coraz realniej wygląda scenariusz, w którym lewy obrońca zostanie wypożyczony na drugą część sezonu, by łapać rytm meczowy. Wśród zainteresowanych takim rozwiązaniem ma być ŁKS Łódź.
Polak w Jagiellonii: duże oczekiwania, mało minut
Polak jeszcze przed transferem wzbudzał zainteresowanie kilku krajowych klubów, bo był postrzegany jako zawodnik rozwojowy, gotowy na kolejny krok. Finalnie trafił jednak do Jagiellonii, która we wrześniu 2024 roku związała się z nim trzyletnią umową. Przejście z Kotwicy Kołobrzeg do drużyny walczącej na dwóch frontach – w lidze i w Europie – od początku oznaczało konieczność aklimatyzacji, zwłaszcza że tempo i intensywność w Ekstraklasie są nieporównywalne z niższymi ligami.
Tyle że etap „uczenia się” dobiega końca. W trwającym sezonie Polak wystąpił tylko sześć razy, co w praktyce utrudnia rozwój i budowanie formy. Przy tak ograniczonej liczbie występów wypożyczenie staje się naturalnym pomysłem – nie jako kara, tylko jako sposób na regularność.
Wypożyczenie zimą? ŁKS Łódź w grze
Właśnie w tym kontekście pojawia się ŁKS. Klub z Łodzi ma szukać wzmocnień, które pomogą w lepszej wiośnie, a lewy obrońca z Ekstraklasy brzmi jak rozwiązanie „na już”, bez długiego wdrażania. Dla Polaka taki ruch mógłby być korzystny z kilku powodów: więcej minut, większa odpowiedzialność i możliwość złapania pewności siebie w meczach o stawkę.
ŁKS i plan na wiosnę: pościg za strefą barażową
ŁKS od listopada pracuje z nowym trenerem, Grzegorzem Szoką, a celem na drugą część sezonu ma być włączenie się do walki o awans. Obecnie zespół ma 26 punktów i zajmuje 11. miejsce w tabeli I ligi. Do strefy barażowej brakuje mu czterech punktów, więc pojedyncza dobra seria może szybko zmienić położenie drużyny.
Jeśli rozmowy rzeczywiście ruszą, kluczowe będą warunki wypożyczenia: długość umowy, ewentualna opcja wykupu oraz to, czy Jagiellonia widzi w nim element planu na przyszłość i chce, by wrócił po sezonie mocniejszy. Jedno jest pewne: przy sześciu występach jesienią Polak potrzebuje regularnej gry, a ŁKS może dać mu szansę, której w Białymstoku na razie brakuje.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY