John Stones może być jednym z głośniejszych nazwisk, które latem opuszczą Manchester City. Wszystko wskazuje na to, że angielski obrońca nie dostanie nowej umowy, a po wielu latach spędzonych na Etihad Stadium jego przygoda z klubem ma dobiec końca. Coraz częściej mówi się też o możliwym powrocie do miejsca, w którym przed laty naprawdę wypłynął na szerokie wody.
Manchester City szykuje się do zmian kadrowych po zakończeniu sezonu. Wśród piłkarzy, którzy mogą pożegnać się z zespołem, wymienia się między innymi Bernardo Silvę, ale wiele wskazuje na to, że nie będzie to jedyne głośne rozstanie. Bardzo realny wydaje się także koniec współpracy z Johnem Stonesem, czyli jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w drużynie Pepa Guardioli.
To byłby symboliczny moment dla całego klubu. Stones jest przecież graczem, który towarzyszy hiszpańskiemu trenerowi od samego początku jego pracy w Manchesterze City. Do zespołu trafił latem 2016 roku i od tamtej pory stał się częścią jednej z najbardziej utytułowanych er w historii klubu.
John Stones może odejść z Manchesteru City po dekadzie
Transfer Anglika z Evertonu do Manchesteru City był wówczas dużą inwestycją. Klub z Manchesteru wyłożył na środkowego obrońcę około 55 milionów euro, wierząc, że sprowadza piłkarza, który na lata stanie się ważnym punktem defensywy. Z perspektywy czasu można uznać, że była to decyzja, która przyniosła wiele korzyści sportowych.
Stones przez lata współtworzył zespół, który zdominował angielską piłkę i sięgał po najważniejsze trofea również na arenie międzynarodowej. W barwach City zdobywał mistrzostwa Anglii, krajowe puchary i dołożył do tego triumf w Lidze Mistrzów. Dla wielu kibiców stał się jednym z symboli złotej epoki klubu.
Teraz jednak jego historia w niebieskiej części Manchesteru może dobiegać końca. Kontrakt obrońcy wygasa za kilka miesięcy, a wiele wskazuje na to, że władze nie planują jego przedłużenia. Jeśli taki scenariusz się potwierdzi, odejście po dziesięciu latach będzie miało wymiar nie tylko sportowy, lecz także emocjonalny.
Everton monitoruje sytuację byłego defensora
Najciekawszy w całej sprawie jest kierunek, w którym Stones mógłby podążyć po rozstaniu z City. Coraz częściej pojawiają się informacje, że zawodnik znalazł się w kręgu zainteresowań Evertonu. Taki ruch byłby wyjątkowy, bo oznaczałby powrót do klubu, w którym obrońca zbudował swoją pozycję i zapracował na transfer do europejskiego potentata.
To właśnie w Evertonie Stones został uznany za jeden z największych angielskich talentów swojego pokolenia. Klub z Liverpoolu znakomicie zarobił na jego sprzedaży, bo kilka lat wcześniej sprowadził go z Barnsley za znacznie mniejsze pieniądze. Ewentualny powrót po dekadzie mógłby więc domknąć pewien ważny rozdział w jego karierze.
Nie można wykluczyć, że chętnych będzie więcej, bo nazwisko tak doświadczonego obrońcy zawsze budzi zainteresowanie na rynku. Mimo to właśnie Everton jest dziś jednym z klubów najczęściej łączonych z reprezentantem Anglii. Dla zespołu z Goodison Park, a właściwie dla jego nowego projektu, taki transfer miałby zarówno wymiar sportowy, jak i sentymentalny.
Problemy zdrowotne mogły przesądzić o decyzji
Jednym z powodów, które mogły wpłynąć na decyzję Manchesteru City, są kłopoty zdrowotne zawodnika. W ostatnim czasie Stones coraz częściej zmagał się z urazami, a ostatnio dokuczały mu problemy z udem. Przy tak intensywnym kalendarzu i wysokich wymaganiach sztabu szkoleniowego regularna dostępność piłkarzy ma ogromne znaczenie.
Pep Guardiola od lat ceni zawodników nie tylko za jakość czysto piłkarską, ale również za fizyczną niezawodność. W przypadku graczy, którzy coraz częściej wypadają z gry, nawet duże zasługi nie zawsze wystarczają, by utrzymać miejsce w długoterminowych planach klubu. To może tłumaczyć, dlaczego City zaczyna patrzeć w stronę przyszłości bez Stonesa.
Co ciekawe, mimo ograniczonej liczby minut na poziomie klubowym defensor wciąż cieszy się uznaniem w reprezentacji Anglii. To pokazuje, że jego marka nadal pozostaje mocna, a odpowiednio poprowadzony może jeszcze odegrać istotną rolę na wysokim poziomie.
Dorobek Stonesa w City robi ogromne wrażenie
Jeśli rzeczywiście dojdzie do rozstania, John Stones zostawi po sobie imponujący dorobek. W trakcie pobytu w Manchesterze City sięgnął z drużyną po najważniejsze trofea i zapisał się w historii klubu jako jeden z ważniejszych piłkarzy ery Guardioli.
W jego gablocie znalazły się między innymi:
- triumf w Lidze Mistrzów,
- sześć tytułów mistrza Anglii,
- pięć Pucharów Ligi Angielskiej,
- dwa Puchary Anglii.
Taki bilans sprawia, że niezależnie od tego, jak potoczą się jego dalsze losy, pozycja Stonesa w historii Manchesteru City pozostanie bardzo mocna. Teraz najważniejsze pytanie brzmi, czy następny rozdział rzeczywiście zostanie napisany w Evertonie. Jeśli tak się stanie, będzie to jeden z bardziej interesujących powrotów w angielskiej piłce ostatnich lat.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY