Wisła Płock przełamała fatalną serię porażek i wywiozła z Krakowa niezwykle cenne trzy punkty, ale radość po zwycięstwie z Cracovią została mocno przyćmiona przez niepokojące informacje kadrowe. Po meczu trener Mariusz Misiura ujawnił, że Marin Karamarko najprawdopodobniej doznał bardzo poważnej kontuzji. Jeśli wstępne przypuszczenia się potwierdzą, dla chorwackiego obrońcy sezon może już być zakończony.
Sobotnie spotkanie przy ulicy Kałuży długo nie przynosiło bramek, bo do przerwy kibice oglądali bezbramkowy remis. Po zmianie stron wydarzenia nabrały jednak tempa. Najpierw piłkę do własnej siatki skierował Boško Šutalo, później Cracovia odpowiedziała golem Ajdina Hasicia, ale ostatnie słowo należało do gości. Decydujące trafienie zanotował Deni Jurić i to właśnie ono dało Wiśle Płock upragnione zwycięstwo po pięciu kolejnych ligowych porażkach.
Wisła Płock wygrała z Cracovią, ale po meczu pojawiły się złe wieści
Dla zespołu z Płocka wyjazdowy sukces jest bardzo ważny, bo pozwolił wreszcie przerwać wyjątkowo nieudany okres. Seria pięciu porażek z rzędu zaczęła mocno ciążyć drużynie, dlatego triumf w Krakowie ma znaczenie nie tylko punktowe, lecz także mentalne. Zespół dostał impuls, który może okazać się cenny w dalszej części sezonu.
Po końcowym gwizdku więcej niż o samym wyniku zaczęto jednak mówić o absencji Marina Karamarki. Chorwacki stoper nie znalazł się w kadrze meczowej, a trener Mariusz Misiura wyjaśnił na konferencji prasowej, że powodem był uraz odniesiony dzień wcześniej podczas treningu. Pierwsze sygnały są bardzo niepokojące i wskazują na możliwe zerwanie więzadeł krzyżowych.
Marin Karamarko może stracić resztę sezonu. Trener Wisły Płock zabrał głos
Szkoleniowiec Wisły dał do zrozumienia, że sytuacja wygląda poważnie i dlatego zespół zadedykował zwycięstwo właśnie kontuzjowanemu zawodnikowi. Z jego wypowiedzi wynikało, że ostateczne potwierdzenie diagnozy ma nadejść po dodatkowych badaniach, które powinny zostać przeprowadzone na początku tygodnia. Już teraz wszystko wskazuje jednak na to, że uraz może wykluczyć defensora z gry na dłuższy czas.
Dla Wisły byłaby to bardzo przykra wiadomość, bo Karamarko dołączył do drużyny zimą i dopiero zaczynał budować swoją pozycję w zespole. Do tej pory zdążył rozegrać trzy spotkania w barwach płockiego klubu. Jeżeli najgorszy scenariusz się potwierdzi, jego dorobek w tym sezonie najprawdopodobniej nie zostanie już powiększony.
W tym artykule dowiesz się o:
-
zwycięstwie Wisły Płock nad Cracovią po serii pięciu porażek,
-
okolicznościach absencji Marina Karamarki,
-
niepokojących słowach Mariusza Misiury po meczu,
-
możliwej poważnej kontuzji chorwackiego obrońcy,
-
tym, co ten uraz może oznaczać dla Wisły w dalszej części sezonu.
Wygrana w Krakowie daje Wiśle powody do zadowolenia, ale ewentualna utrata środkowego obrońcy może szybko stać się poważnym problemem. Kontuzje więzadeł krzyżowych należą do najtrudniejszych urazów w piłce nożnej, dlatego w klubie zapewne z niepokojem czekają na ostateczne wyniki badań. Dla beniaminka byłby to cios nie tylko sportowy, ale też kadrowy, bo każda strata w tak newralgicznej strefie boiska może mieć znaczenie.
Najbliższe dni przyniosą odpowiedź, czy czarny scenariusz rzeczywiście się sprawdzi. Na razie w Płocku mieszają się dwa uczucia: ulga po przełamaniu i obawa o zdrowie zawodnika, który dopiero zaczynał swoją przygodę z nowym klubem. To właśnie dlatego sobotnie zwycięstwo, choć bardzo ważne, zostało przyjęte z dużą domieszką niepokoju.