AKTUALNOśCI

Oficjalnie: Arsenal złożył protest przeciwko Atletico Madryt

Półfinał Ligi Mistrzów na Estadio Metropolitano miał zacząć się od wielkich emocji na boisku, ale jeszcze przed pierwszym gwizdkiem pojawił się nietypowy spór. Arsenal, podobnie jak wcześniej FC Barcelona, zwrócił uwagę na wysokość murawy Atlético Madryt. UEFA zbadała sprawę i nie znalazła podstaw do interwencji.

Arsenal zgłosił problem przed meczem z Atlético

Arsenal mierzy się z Atlético Madryt w pierwszym półfinale Ligi Mistrzów. Spotkanie od początku zapowiadało się jako starcie dwóch trenerów, którzy ogromną wagę przywiązują do organizacji gry, kontroli przestrzeni i detali mogących zadecydować o wyniku.

Właśnie dlatego temat murawy nie był drobiazgiem. Przed meczem przedstawiciele „Kanonierów” mieli zgłosić do UEFA wątpliwości dotyczące długości trawy na stadionie w Madrycie. Klub z Londynu domagał się sprawdzenia nawierzchni, obawiając się, że może ona wpływać na tempo gry.

UEFA odrzuciła protest „Kanonierów”

Protest Arsenalu nie został uwzględniony. UEFA miała potwierdzić, że murawa na Estadio Metropolitano ma 26 milimetrów. To wartość mieszcząca się w dopuszczalnym zakresie. Limit ma wynosić od 21 do 30 milimetrów, dlatego europejska federacja nie zdecydowała się na żadne dodatkowe działania. Mecz rozpoczął się zgodnie z planem, choć przed pierwszym gwizdkiem pojawiła się możliwość, że procedury mogą wpłynąć na godzinę rozpoczęcia spotkania.

Barcelona wcześniej miała podobne zastrzeżenia

To nie pierwszy raz, gdy rywale Atlético zwracają uwagę na stan murawy w Madrycie. Przed rewanżem poprzedniej rundy podobne zastrzeżenia zgłaszała FC Barcelona. Hansi Flick miał wtedy poinformować UEFA, że trawa na Estadio Metropolitano jest jego zdaniem zbyt wysoka.

Ostatecznie także tamto spotkanie odbyło się bez przeszkód. Barcelona wygrała 2:1, ale to Atlético awansowało do półfinału. Teraz temat wrócił przy okazji meczu z Arsenalem, co tylko podgrzało atmosferę wokół zespołu Diego Simeone.

Murawa nie zatrzymała emocji w Lidze Mistrzów

Po rozpoczęciu gry nie było widać, by Arsenal wyraźnie cierpiał z powodu nawierzchni. Drużyna Mikela Artety nie wyglądała gorzej od gospodarzy, choć miała problemy z tworzeniem okazji z akcji.

Po dziesięciu minutach drugiej połowy utrzymywał się remis 1:1. Oba gole padły po rzutach karnych, co pasowało do obrazu meczu pełnego walki, dyscypliny i niewielkiej liczby otwartych sytuacji. Przy takim przebiegu każdy detal nadal może okazać się kluczowy.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY