FC Barcelona przekazała nowe informacje dotyczące stanu zdrowia dwóch ważnych zawodników. Po badaniach medycznych sytuacja Marca Bernala i Ronalda Araújo okazała się różna, ale w obu przypadkach sztab szkoleniowy otrzymał już znacznie jaśniejszy obraz. Jeden z piłkarzy musi na krótko wyhamować, drugi natomiast powinien wkrótce wrócić do pełnej dyspozycji, co dla drużyny ma ogromne znaczenie przed kluczowym etapem sezonu.
FC Barcelona podała wieści o urazie Marca Bernala
W sobotnim spotkaniu z Atlético Madryt obaj zawodnicy nie byli w stanie dotrwać na boisku do końcowego gwizdka. Problemy zdrowotne pojawiły się jeszcze w trakcie meczu, dlatego sztab Barcelony od razu skierował ich na szczegółowe badania. Ich wyniki pozwoliły ocenić skalę kłopotów i ustalić, jak może wyglądać najbliższy okres dla obu piłkarzy.
W przypadku Marca Bernala diagnoza wykazała skręcenie stawu skokowego. To oznacza, że młody pomocnik będzie musiał zrobić przerwę od treningów i na pewien czas wypaść z normalnego rytmu pracy z zespołem. Według wstępnych przewidywań absencja może potrwać około dziesięciu dni, co w praktyce stawia pod znakiem zapytania jego udział w kilku najbliższych spotkaniach.
Krótsza przerwa to dobra wiadomość dla młodego pomocnika
Choć uraz oznacza przymusowy odpoczynek, w tym przypadku można mówić również o pewnej uldze. Bernal ma za sobą trudny okres związany z rehabilitacją po poważnym urazie kolana i zerwaniu więzadła krzyżowego. Z tego powodu każda kolejna informacja medyczna dotycząca 18-latka budzi naturalnie większe emocje niż w przypadku wielu innych zawodników.
Tym razem sytuacja nie wygląda jednak aż tak groźnie, jak mogłoby się wydawać w pierwszej chwili. Przerwa ma być stosunkowo krótka, a sam zawodnik zdążył już w tym sezonie udowodnić, że potrafi być dla zespołu ważnym ogniwem. Hansi Flick regularnie korzystał z jego usług, a liczby Bernala pokazują, że jego wkład nie ogranicza się wyłącznie do pracy w środku pola. W 28 występach zdobył pięć bramek i zaliczył jedną asystę.
Ronald Araújo uniknął poważniejszej kontuzji
Znacznie bardziej optymistycznie wyglądają natomiast wieści dotyczące Ronalda Araújo. Urugwajczyk również musiał przedwcześnie opuścić boisko, a w trakcie meczu było widać, że odczuwa dyskomfort mięśniowy. Początkowo mogło to budzić niepokój, zwłaszcza że mowa o zawodniku kluczowym dla defensywy Barcelony.
Po analizie przeprowadzonej przez klubowy sztab medyczny okazało się jednak, że nie doszło do poważnego urazu. Stwierdzono jedynie przemęczenie, dlatego w jego przypadku nie ma mowy o dłuższym wyłączeniu z gry. Wszystko wskazuje na to, że Barcelona zdjęła go z boiska przede wszystkim po to, by nie doprowadzić do pogłębienia problemu i uniknąć zbędnego ryzyka przed kolejnymi ważnymi meczami.
Araújo powinien być gotowy na ważny mecz
To oznacza, że Ronald Araújo ma być dostępny na ćwierćfinałowe starcie Ligi Mistrzów z Atlético Madryt. Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, defensor powinien znaleźć się przynajmniej w kadrze meczowej, a bardzo możliwy jest również jego występ od pierwszej minuty. Dla Barcelony to wiadomość wyjątkowo cenna, bo mowa o piłkarzu, który daje drużynie nie tylko jakość w obronie, lecz także spokój i doświadczenie.
W ostatnim czasie reprezentant Urugwaju był mocno eksploatowany. Podczas marcowego zgrupowania kadry rozegrał pełne 90 minut w spotkaniu z Anglią na Wembley, a później dołożył jeszcze 45 minut przeciwko Algierii. Taki wysiłek mógł odbić się na organizmie, dlatego reakcja Barcelony była szybka i ostrożna. Klub nie chciał dopuścić do sytuacji, w której chwilowe przeciążenie przerodziłoby się w poważniejszy problem.
Dwie różne diagnozy, jeden ważny wniosek dla Barcelony
Z punktu widzenia drużyny najważniejsze jest dziś to, że sytuacja obu zawodników została już wyjaśniona. Bernal musi przejściowo zwolnić i przejść proces leczenia, ale jego uraz nie wygląda na długoterminowy. Araújo z kolei uniknął najgorszego scenariusza i wszystko wskazuje na to, że będzie do dyspozycji trenera w kluczowym momencie sezonu.
Dla Barcelony to układ, który można uznać za umiarkowanie korzystny. Z jednej strony zespół na krótko straci młodego pomocnika, który coraz odważniej zaznacza swoją rolę. Z drugiej jednak zachowa do dyspozycji jednego z liderów defensywy, a to może mieć ogromne znaczenie w walce o najwyższe cele na krajowym i europejskim froncie.