Bayern Monachium najprawdopodobniej zakończył już letnie zakupy. Bawarczycy sprowadzili Ismaela Saibariego oraz Nathaniela Browna, wydając na każdego z nich po 50 milionów euro. Dyrektor sportowy klubu Max Eberl stanowczo zaprzeczył doniesieniom łączącym mistrza Niemiec z kolejnymi zawodnikami i zasugerował, że dalsze działania będą dotyczyły przede wszystkim odejść.
Monachijczycy szybko zrealizowali najważniejsze cele transferowe i nie zamierzają reagować na każdą pojawiającą się na rynku okazję. Kadra została wzmocniona w ofensywie oraz na lewej stronie obrony, a teraz władze klubu chcą uporządkować sytuację piłkarzy, którzy nie znajdują się w planach sztabu szkoleniowego.
Saibari i Brown najważniejszymi wzmocnieniami
Bayern zdecydował się przeznaczyć łącznie 100 milionów euro na dwóch nowych zawodników. Z PSV Eindhoven sprowadzono Ismaela Saibariego, który ma zwiększyć możliwości zespołu w ofensywie. Drugim dużym transferem został Nathaniel Brown. Podstawowy lewy obrońca reprezentacji Niemiec przeniósł się do Monachium z Eintrachtu Frankfurt.
Oba ruchy zostały przeprowadzone na wczesnym etapie okna, dzięki czemu nowi zawodnicy mogli szybko rozpocząć pracę z zespołem. Według Eberla właśnie te transfery miały od początku stanowić najważniejszą część letniej przebudowy.
Bayern zarobił na operacji z Aséko
Klub przeprowadził również transakcję z udziałem Noëla Aséko. Bayern odkupił zawodnika z Hannoveru 96 za 3,45 miliona euro, a następnie sprzedał go do Eintrachtu Frankfurt za 12 milionów. Operacja nie była więc realnym wzmocnieniem pierwszego zespołu, lecz ruchem pozwalającym wygenerować znaczący zysk.
Tego rodzaju działania pokazują, że monachijczycy koncentrują się nie tylko na budowaniu kadry, ale również na odpowiednim zarządzaniu zawodnikami znajdującymi się pod kontrolą klubu.
Eberl dementuje medialne plotki
W ostatnich tygodniach z Bayernem łączono wielu piłkarzy. Wśród nich znaleźli się Bradley Barcola, Jules Koundé, Charles De Ketelaere, Gabriel Bontempo oraz Bara Sapoko Ndiaye. Dyrektor sportowy „Die Roten” przekonuje jednak, że doniesienia te nie mają pokrycia w rzeczywistości.
Eberl przyznał, że po szybkim sfinalizowaniu transferów Browna i Saibariego uważał dalsze zakupy za mało prawdopodobne. Z dystansem podchodził także do kolejnych nazwisk pojawiających się w mediach, podkreślając, że klub nie prowadzi w ich sprawie konkretnych działań.
Kolejne ruchy mają dotyczyć sprzedaży
Znacznie bardziej prawdopodobne są teraz odejścia z Allianz Areny. Wolną rękę w poszukiwaniu nowych pracodawców otrzymali João Palhinha, Sacha Boey oraz Bryan Zaragoza. Żaden z nich nie może być obecnie pewny regularnych występów w nadchodzącym sezonie.
Bayern będzie próbował znaleźć rozwiązania korzystne zarówno dla zawodników, jak i dla klubowego budżetu. Sprzedaż przynajmniej części tej grupy pozwoliłaby zmniejszyć kadrę oraz ograniczyć wydatki na wynagrodzenia.
Kadra Bayernu ma być już kompletna
Stanowisko Eberla sugeruje, że władze klubu są zadowolone z obecnego składu. Saibari ma dodać drużynie jakości w ofensywie, natomiast Brown powinien zapewnić stabilizację na lewej obronie. Dopóki nie wydarzy się coś nieoczekiwanego, Bayern nie zamierza rozpoczynać kolejnych kosztownych negocjacji.
Końcowa część okna transferowego powinna więc upłynąć w Monachium przede wszystkim pod znakiem porządkowania kadry. Nowy zakup może stać się realny jedynie wtedy, gdy sytuację zmieni ważne odejście lub poważny problem personalny.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY