AKTUALNOśCI

Oficjalnie: bramkarz Lecha Poznań chce odejść z klubu!

Krzysztof Bąkowski od lat pozostaje związany z Lechem Poznań, ale wciąż nie doczekał się debiutu w pierwszej drużynie. Obecnie bramkarz przebywa w KFUM Oslo, zmaga się z problemami zdrowotnymi i coraz wyraźniej widzi, że jego przyszłość może być poza „Kolejorzem”.

Krzysztof Bąkowski chce regularnej gry

Krzysztof Bąkowski trafił do akademii Lecha Poznań w 2013 roku, więc z klubem związany jest od wielu lat. Mimo tego nie zdołał jeszcze wystąpić w pierwszym zespole „Kolejorza”. Zamiast tego kolejne sezony spędzał na wypożyczeniach, które miały pomóc mu w rozwoju i zdobywaniu doświadczenia. Bramkarz grał już w Stomilu Olsztyn, Radomiaku Radom, Polonii Warszawa i Stali Rzeszów, a w lutym przeniósł się tymczasowo do norweskiego KFUM Oslo.

Pobyt w Norwegii nie przebiega jednak tak, jak mógł zakładać. Bąkowski rozegrał trzy spotkania i raz zachował czyste konto, ale później z rytmu wybiły go kłopoty z kolanem. Bramkarz nadal jeździ z drużyną na mecze, lecz pełni głównie rolę zabezpieczenia kadry. Nie może trenować z maksymalnym obciążeniem, dlatego priorytetem stał się powrót do zdrowia, a nie walka o miejsce w składzie za wszelką cenę.

Problemy z kolanem komplikują sytuację bramkarza

Bąkowski przeszedł zabieg ostrzyknięcia kolan kwasem hialuronowym, ale efekty nie są na razie tak dobre, jak oczekiwano. Pojawił się nawet temat kolejnych metod leczenia, w tym zastrzyków sterydowych, jednak bramkarz nie jest do nich przekonany. Znajduje się więc w trudnym momencie: z jednej strony potrzebuje regularnego treningu, z drugiej musi uważać, by nie pogłębić problemów zdrowotnych.

W rozmowie z TVP Sport 23-latek zaznaczył, że najważniejsze jest dla niego pełne wyleczenie urazu i przygotowanie się do następnych wyzwań. To istotne, bo najbliższe tygodnie mogą przesądzić o kierunku jego kariery. Bąkowski czeka na decyzje klubowe, ale nie ukrywa, że coraz mocniej skłania się ku powrotowi do Polski i definitywnemu transferowi.

Koniec etapu w Lechu Poznań?

Bramkarz przyznał, że najlepszym rozwiązaniem mogłoby być przejście do klubu, w którym dostałby realną szansę regularnej gry. Nie wyklucza nawet I ligi, jeśli projekt sportowy dałby mu możliwość budowania pozycji między słupkami. To ważna deklaracja, bo obecne wypożyczenie jest już szóstym w jego karierze od czasu związania się z Lechem Poznań.

Bąkowski nadal chciałby zadebiutować w „Kolejorzu”, ale coraz lepiej rozumie, że sama przynależność do dużego klubu nie wystarczy. Potrzebuje miejsca, w którym będzie mógł grać tydzień po tygodniu i udowodnić swoją wartość. Wierzy w swoje umiejętności, lecz bez stałych występów trudno mu zrobić krok naprzód. Dlatego jego słowa brzmią jak zapowiedź możliwego rozstania z Lechem Poznań. Na razie przyszłość pozostaje otwarta, ale kierunek wydaje się coraz bardziej czytelny: zdrowie, regularna gra i decyzja, która pozwoli mu wreszcie ruszyć z karierą.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY