Nazwisko Guirassy kibicom kojarzy się dziś z bramkami w Bundeslidze i Lidze Mistrzów, ale tym razem historia skręca w zupełnie inną stronę: do Polski trafił kuzyn gwiazdora Borussii Dortmund. Mamadou Guirassy, 25-letni skrzydłowy, ma grać w barwach KS Dozamet z Nowej Soli. To transfer, który na poziomie niższych lig brzmi jak gotowy scenariusz na nietypowy sezon – i to niezależnie od tego, czy kibice liczą na natychmiastowy „efekt wow”, czy po prostu na świeżość w ofensywie.
Serhou Guirassy od kilku lat robi furorę skutecznością, ale w tej opowieści jest jedynie tłem. Jego kuzyn wybiera drogę mniej oczywistą i zamiast wielkich stadionów trafia do zespołu, który potrzebuje impulsu po trudnej kampanii. Dla Dozametu może to być wzmocnienie sportowe, a dla samego zawodnika – pierwszy krok w karierze poza Francją.
Serhou Guirassy i wielki przełom – dlaczego to nazwisko jest dziś tak głośne
Talent Serhou Guirassy’ego eksplodował w sezonie 2023/2024, gdy w barwach VfB Stuttgart zdobył 28 bramek w Bundeslidze. Taki wynik naturalnie sprawił, że pojawiły się spekulacje o zainteresowaniu ze strony największych klubów. Ostatecznie 29-latek zdecydował się zostać w rozgrywkach, które zna najlepiej i latem 2024 roku przeniósł się do Borussii Dortmund.
Na Signal Iduna Park nadal potwierdza klasę, a jego nazwisko działa jak magnes – także wtedy, gdy mowa o krewnych. I właśnie dlatego wieść o Mamadou Guirassym w polskim klubie brzmi tak nietypowo i ciekawie.
Mamadou Guirassy w KS Dozamet – nowy skrzydłowy w Nowej Soli
W „nieco” innym kierunku poszła kariera Mamadou Guirassy’ego. 25-latek ma występować w barwach KS Dozamet i to jego popisy będą mogli oglądać na żywo kibice w Nowej Soli.
Drużyna z województwa lubuskiego ma za sobą trudny okres. Po zakończeniu rundy zespół plasował się na 17. miejscu w tabeli IV ligi (grupa lubuska, piąty poziom rozgrywkowy). W takim momencie każdy transfer ofensywny jest sygnałem, że klub szuka nowej energii i próbuje zmienić kierunek, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli.
Skąd przychodzi Guirassy i co wiadomo o jego wcześniejszej karierze?
O wcześniejszych „podbojach” Mamadou nie krąży wiele szczegółów, ale wiadomo, że jego ostatnim klubem był Mayenne, czyli drużyna z poziomu regionalnego. Całą dotychczasową karierę spędził na niższych szczeblach francuskiej piłki, co sprawia, że wyjazd do Polski jest dla niego czymś nowym – zarówno sportowo, jak i życiowo.
To transfer bez wielkiego CV z topowych lig, ale za to z potencjałem „zaskoczenia”, bo w niższych rozgrywkach często liczą się inne rzeczy: dynamika, odwaga w pojedynkach, szybkość w przejściu do ataku i umiejętność gry jeden na jednego.
Pierwszy klub poza Francją – jak zawodnik opisuje przeprowadzkę i swoją rolę
Mamadou podkreśla, że dotąd grał wyłącznie we Francji, a przeprowadzka do Polski jest jego pierwszym zagranicznym doświadczeniem. Zwraca też uwagę na to, jak doszło do kontaktu: o Dozamecie miał dowiedzieć się od agenta, z którym nawiązał kontakt prezes klubu.
Jeśli chodzi o boisko, określa swoje naturalne miejsce jako lewe skrzydło, ale zaznacza również, że może występować na prawym skrzydle. To ważna informacja dla sztabu, bo w ligach regionalnych i półprofesjonalnych elastyczność pozycyjna często ma ogromną wartość – pozwala reagować na braki kadrowe i łatwiej dopasować się do rywala.
W wypowiedzi o Nowej Soli zawodnik akcentuje też wątek „życiowy”: miasto postrzega jako spokojne, czyste i wygodne do codziennego funkcjonowania. Podkreśla, że dobrze się tam czuje i chce jak najlepiej reprezentować klub.
Dozamet już raz przyciągnął uwagę – głośne nazwisko sprzed roku
To nie jest pierwszy raz, gdy o Dozamecie zrobiło się głośniej przy okazji nietypowego transferu. W kwietniu poprzedniego roku klub zakontraktował Seana Kanu, syna Nwankwo Kanu – byłego napastnika m.in. Arsenalu, Portsmouth i West Bromwich Albion. Tamten ruch pokazał, że w Nowej Soli potrafią zagrać odważnie i szukać rozwiązań, które wykraczają poza standardowe realia niższych lig.
Teraz Dozamet znów dorzuca do tej układanki nazwisko, które natychmiast budzi skojarzenia z wielkim futbolem. Tyle że tym razem najważniejsze pytanie jest proste: czy Mamadou Guirassy przełoży swoją skrzydłową energię na konkrety na boisku i pomoże drużynie odbić się od dołu tabeli. Jeśli tak, w IV lidze lubuskiej może zrobić się naprawdę głośno.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY