Robert Kranjec, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii słoweńskich skoków narciarskich, trafił do szpitala po bardzo poważnym wypadku rowerowym. Tym razem dramat rozegrał się nie na skoczni, lecz na drodze, a pierwsze godziny po zdarzeniu były wyjątkowo trudne. Najnowsze informacje są jednak ostrożnie bardziej optymistyczne, bo stan byłego mistrza świata udało się ustabilizować.
Do wypadku doszło w piątek, 17 kwietnia, w miejscowości Spodnja Lipnica. Skala obrażeń była na tyle duża, że ratownicy zdecydowali o wezwaniu śmigłowca. Taka reakcja od początku pokazywała, z jak poważną sytuacją mają do czynienia służby medyczne. Początkowo stan 44-latka określano jako krytyczny, a lekarze walczyli o jego życie.
Robert Kranjec po poważnym wypadku rowerowym
Z ustaleń wynika, że były skoczek jechał rowerem pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Według informacji przekazanych przez policję Kranjec zjechał na przeciwny pas, następnie uderzył w krawężnik i z dużą siłą upadł na jezdnię. Właśnie ten przebieg zdarzenia sprawił, że konieczna była natychmiastowa akcja ratunkowa.
Choć pierwsze doniesienia były bardzo niepokojące, kolejne wiadomości przyniosły nieco więcej nadziei. Szpital w Lublanie przekazał, że stan byłego zawodnika jest już stabilny. To nie oznacza jednak końca problemów, bo skutki odniesionych obrażeń wciąż są bardzo poważne i przed Kranjcem długa droga do odzyskania sprawności.
Lekarze ustabilizowali stan byłego mistrza świata
Słoweński Związek Narciarski odniósł się do sprawy w oficjalnym komunikacie. Organizacja poinformowała, że najgorszy moment udało się opanować, ale jednocześnie zaznaczyła, że leczenie i rehabilitacja będą długie oraz wymagające. W praktyce oznacza to, że były skoczek stanie teraz przed kolejnym, wyjątkowo trudnym etapem, już poza salą operacyjną i oddziałem ratunkowym.
Najbliższe dni mają być początkiem procesu rehabilitacji. Przy tak ciężkim urazie nie chodzi wyłącznie o sam powrót do zdrowia, ale też o odzyskanie podstawowej sprawności i normalnego funkcjonowania. To właśnie dlatego wokół Kranjca pojawiają się dziś nie tylko słowa wsparcia, lecz także apele o spokój i uszanowanie jego sytuacji.
Przed Robertem Kranjcem długa rehabilitacja
W Słowenii wiadomość o wypadku odbiła się szerokim echem, bo mowa o sportowcu, który od lat zajmuje ważne miejsce w historii tamtejszych skoków narciarskich. Kranjec był specjalistą od lotów i należał do zawodników szczególnie cenionych za umiejętności na mamucich skoczniach. To właśnie w tej odmianie rywalizacji odnosił największe sukcesy i zbudował swoją pozycję w światowym sporcie.
W jego dorobku znajdują się najważniejsze osiągnięcia, które na trwałe zapisały go w historii słoweńskiego narciarstwa. Kranjec wywalczył między innymi:
- tytuł indywidualnego mistrza świata w lotach narciarskich w 2012 roku,
- brązowy medal olimpijski w konkursie drużynowym,
- dwie Małe Kryształowe Kule za zwycięstwo w klasyfikacji lotów.
Legenda słoweńskich skoków narciarskich
Po zakończeniu kariery w 2019 roku nie odciął się od skoków. Nadal pozostawał blisko reprezentacji Słowenii i wspierał kadrę w mniej eksponowanej, ale ważnej roli. Zajmował się szyciem kombinezonów dla kolejnych pokoleń zawodników, wciąż będąc częścią środowiska, któremu przez lata dawał wielkie sukcesy.
Dlatego ten wypadek poruszył nie tylko kibiców pamiętających jego najlepsze występy, ale też całe słoweńskie środowisko sportowe. Dziś najważniejsze pozostaje jedno: stan Kranjca jest stabilny, ale przed nim bardzo trudny okres leczenia. W przypadku tak poważnego zdarzenia sam fakt, że pojawiła się nadzieja na dalszą poprawę, jest już wiadomością o ogromnym znaczeniu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY