Po kilku miesiącach bez klubu Gabriel Kirejczyk wraca na piłkarską mapę Polski, ale robi to w miejscu, którego mało kto spodziewał się jeszcze parę lat temu. Były napastnik Piasta Gliwice zakończył zagraniczny epizod w Austrii, a teraz podpisał kontrakt z trzecioligową Mławianką Mława, która walczy o utrzymanie. Dla klubu to wzmocnienie fizyczności i doświadczenia, dla samego zawodnika — kolejny zakręt w karierze.
Kirejczyk jest kojarzony przede wszystkim z Piastem Gliwice, w barwach którego doczekał się występów w Ekstraklasie. W najwyższej klasie rozgrywkowej zagrał 22 razy i zanotował trzy asysty, choć sam z gola cieszył się w pierwszym zespole tylko raz — trafił do siatki w meczu Pucharu Polski ze Stalą Mielec w październiku 2022 roku.
Ekstraklasa, Piast Gliwice i wczesne oczekiwania wobec napastnika
W pewnym momencie Kirejczyk uchodził za zawodnika, który może zrobić kolejny krok: miał warunki fizyczne, bo mierzy 197 centymetrów, a jednocześnie zbierał minuty na poziomie, który dla młodego napastnika jest kluczowy. W tamtym okresie naturalne było myślenie, że jeśli dojdzie do przełomu, to albo w Ekstraklasie, albo w klubie z zagranicy, gdzie wysocy napastnicy często dostają szansę szybciej.
Z czasem jednak liczby i regularność nie zaczęły iść w górę tak, jak można było oczekiwać. I właśnie wtedy pojawił się pomysł na zmianę środowiska.
Austria i SKN St. Pölten: rok gry i szybkie rozstanie
Latem 2024 roku Kirejczyk zdecydował się na pierwszy zagraniczny krok. Trafił do SKN St. Pölten na zasadzie transferu definitywnego, licząc na odbicie i nowe otwarcie. W Austrii spędził kolejnych dwanaście miesięcy, zaliczając 11 występów w pierwszej drużynie i zdobywając jedną bramkę.
Ten epizod nie przerodził się jednak w dłuższą historię. Latem kolejnego roku umowa została rozwiązana przed czasem, a napastnik od tamtej pory pozostawał bez zatrudnienia. Dla zawodnika, który miał budować pozycję za granicą, był to moment mocnego wyhamowania.
Mławianka Mława ogłasza transfer: powrót na polskie boiska
Po kilku miesiącach przerwy Kirejczyk zdecydował się wrócić do kraju. We wtorek Mławianka Mława poinformowała o pozyskaniu 23-letniego napastnika, co oznacza, że kolejnym przystankiem w jego karierze będzie trzecia liga.
To zespół, który w obecnym sezonie walczy o utrzymanie, dlatego transfer może mieć wymiar czysto praktyczny: klub zyskuje zawodnika z doświadczeniem z Ekstraklasy i z warunkami fizycznymi, które na tym poziomie potrafią robić różnicę — zarówno przy stałych fragmentach, jak i w grze bezpośredniej.
Reset czy bolesny zjazd?
Patrząc z perspektywy Mławianki, to wzmocnienie mogące realnie pomóc w walce o ligowy byt. Natomiast z punktu widzenia zawodnika trudno nie zauważyć, że to wyraźny krok w dół względem miejsca, w którym był kilka sezonów temu.
Jednocześnie trzecia liga bywa przestrzenią do odbudowy. Jeśli Kirejczyk zacznie regularnie strzelać, złapie rytm meczowy i pokaże, że jest zdrowy oraz gotowy do gry tydzień w tydzień, może potraktować ten etap jako restart i trampolinę do powrotu na wyższy poziom. Pytanie brzmi, czy ten scenariusz uda się zrealizować — bo w jego przypadku oczekiwania kiedyś były zdecydowanie większe, a teraz potrzebne są konkrety na boisku, nie tylko obietnice.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY