Powrót Mariusza Stępińskiego do Ekstraklasy stał się faktem, choć jeszcze niedawno wydawało się, że ten scenariusz znów się rozmyje. Tym razem wszystko potoczyło się inaczej: doświadczony napastnik znalazł klub, który od lat miał go na radarze, a zimą wykonał decydujący ruch. Korona Kielce zyskała piłkarza, który ma pomóc zespołowi już od pierwszych kolejek rundy wiosennej.
Mariusz Stępiński zawodnikiem Korony Kielce
Od rundy wiosennej barwy Korony Kielce będzie reprezentował Mariusz Stępiński. Transfer zamyka długi etap spekulacji dotyczących powrotu 30-letniego napastnika na ekstraklasowe boiska i jednocześnie otwiera nowy rozdział w jego karierze.
Stępiński podpisał kontrakt obowiązujący do końca obecnego sezonu, z opcją przedłużenia współpracy o kolejne 24 miesiące. Dla Korony to ruch niskiego ryzyka, a dla piłkarza – szansa na odbudowę pozycji w polskiej lidze.
Dlaczego nie Widzew Łódź?
Przez wiele miesięcy nazwisko Stępińskiego było niemal automatycznie łączone z Widzewem Łódź. Klub z Łodzi ustalił nawet warunki kontraktu z zawodnikiem oraz porozumiał się z Omonią Nikozja w sprawie kwoty odstępnego, która miała wynieść 600 tysięcy euro.
Problemem okazał się jednak termin. Omonia zgodziła się na sprzedaż dopiero po eliminacjach europejskich pucharów, na co Widzew nie chciał przystać. W efekcie rozmowy zakończyły się fiaskiem, a temat powrotu do Łodzi upadł.
Spadek formy na Cyprze i zmiana sytuacji
W kolejnych miesiącach pozycja Mariusza Stępińskiego w Omonii Nikozja systematycznie słabła. Napastnik, który wcześniej był ważnym ogniwem zespołu, stopniowo tracił znaczenie, aż w końcu przestał być potrzebny w cypryjskim klubie.
Ten moment wykorzystała Korona Kielce, która – co ciekawe – interesowała się Stępińskim już dziewięć lat temu. Wówczas transfer do zespołu prowadzonego przez Marcina Brosza nie doszedł do skutku, ale tym razem historia napisała inny scenariusz.
Jacek Zieliński przekonał napastnika projektem
Decydującą rolę odegrała determinacja kieleckiego klubu oraz jasna wizja sportowa. Stępiński został szczegółowo zapoznany z planem rozwoju drużyny i rolą, jaką miałby w niej pełnić. Duże wrażenie zrobiło na nim osobiste zaangażowanie dyrektora sportowego Paweł Tomczyka, który przyleciał na Cypr, by bezpośrednio przedstawić ofertę.
Napastnik dał jasno do zrozumienia, że ceni sobie miejsca, w których klub realnie na niego stawia i widzi w nim ważny element zespołu. Właśnie to, a nie tylko kwestie finansowe, przesądziło o wyborze Korony.
Doświadczenie i bogate CV Stępińskiego
Mariusz Stępiński ma za sobą bogatą karierę klubową. W Polsce występował m.in. w Wiśle Kraków oraz Ruchu Chorzów, a za granicą reprezentował barwy takich zespołów jak 1. FC Nürnberg, FC Nantes, Chievo Verona, Hellas Verona, US Lecce czy Aris Limassol.
W samej Omonii Nikozja rozegrał 66 spotkań, zdobył 23 bramki i zanotował trzy asysty, co pozostaje solidnym bilansem, mimo słabszej końcówki pobytu na Cyprze.
Transfer bez kwoty odstępnego
Wiele wskazuje na to, że Korona Kielce pozyskała Stępińskiego bez konieczności płacenia odstępnego. Napastnik rozwiązał kontrakt z Omonią Nikozja i do „Żółto-Czerwonych” dołączy formalnie z początkiem 2026 roku.
To sprawia, że jest on pierwszym zimowym wzmocnieniem zespołu z województwa świętokrzyskiego i jednym z ciekawszych transferów tej przerwy ligowej.
Nowy rozdział i realne oczekiwania
Dla Korony Kielce to ruch, który ma dać natychmiastową jakość w ofensywie. Dla Mariusza Stępińskiego – szansa na regularną grę, odbudowanie formy i przypomnienie się kibicom Ekstraklasy.
Czy ten powrót okaże się sukcesem? Odpowiedź przyniesie runda wiosenna, ale jedno jest pewne: tym razem wszystkie elementy układanki złożyły się we właściwym momencie.