Barcelona ledwo zdążyła nacieszyć się zdobyciem Superpucharu Hiszpanii, a już dorzuca kibicom kolejny mocny bodziec. Klub potwierdził, że João Cancelo pomyślnie przeszedł badania medyczne i we wtorek oficjalnie zostanie zawodnikiem drużyny Hansiego Flicka. To ma być pierwsze zimowe wzmocnienie „Blaugrany”.
Cancelo w Barcelonie: przylot, badania i zielone światło
Portugalczyk przyleciał do Katalonii w poniedziałek i od razu ruszył na testy medyczne. Klub przekazał, że wszystko przebiegło bez komplikacji, co otwiera drogę do finalizacji formalności. Sam piłkarz nie ukrywał radości już na lotnisku, dając do zrozumienia, że temat jego przejścia do Barcy nie był żadnym nagłym zwrotem akcji.
Barcelona zaplanowała oficjalne podpisanie umowy na wtorek, godz. 13:00. Chwilę później zawodnik ma pojawić się na spotkaniu z mediami — przewidziano także konferencję prasową, podczas której odpowie na pytania dziennikarzy.
Warunki transferu: wypożyczenie z Al-Hilal do końca sezonu
Nowy ruch Barcelony ma przyjąć formę wypożyczenia z Al-Hilal do końca sezonu 2025/26. Wątek finansowy od razu wywołał sporo emocji, bo Cancelo miał inkasować w Arabii Saudyjskiej około 15 mln euro rocznie, a nieoficjalnie mówi się, że w Barcelonie jego wynagrodzenie ma być znacząco niższe — na poziomie około 2,5 mln euro.
Dla reprezentanta Portugalii to nie jest wejście w zupełnie nowe środowisko. Cancelo był już zawodnikiem Barcelony — w sezonie 2023/24 występował w Katalonii na zasadzie wypożyczenia z Manchesteru City. Teraz wraca, by ponownie wzmocnić boki defensywy, ale też dać trenerowi dodatkową elastyczność w ustawieniu.
Co z dłuższą przyszłością? Kontrakt w Arabii wciąż obowiązuje
Warto pamiętać, że Cancelo ma ważną umowę z Al-Hilal aż do 30 czerwca 2027 roku. To oznacza, że obecny ruch jest rozwiązaniem „na tu i teraz” — na ten sezon — a kwestia dalszego scenariusza będzie zależeć od tego, jak sprawdzi się w zespole i jakie będą możliwości klubów po zakończeniu wypożyczenia.
Pierwsze zimowe wzmocnienie często mówi sporo o priorytetach trenera. W przypadku Barcelony sygnał jest czytelny: Flick chce większej jakości i konkurencji na bokach, a także zawodnika, który daje doświadczenie na najwyższym poziomie i potrafi grać intensywnie w obu fazach. Jeśli Cancelo szybko złapie rytm, może okazać się transferem, który wpłynie nie tylko na ligową walkę, ale i na układ sił w kluczowych meczach wiosny.