Wyglądało na to, że po latach w USA Dariusz Formella wróci do Polski z jasnym celem: znów zaatakować poziom centralny. Tymczasem 30-latek wykonał ruch, który brzmi jak fabuła z piłkarskiego „co by było, gdyby” – i od razu rozpalił wyobraźnię kibiców. Bo trudno przejść obojętnie obok transferu, w którym nazwisko z ekstraklasowym CV ląduje w lidze okręgowej.
Dariusz Formella w Salosie Rumia: transfer, który zaskoczył wszystkich
W środowy wieczór w klubowych mediach Salosu Rumia pojawiła się informacja, która momentalnie obiegła piłkarskie środowisko. Dariusz Formella dołączył do zespołu rywalizującego w pierwszej grupie gdańskiej ligi okręgowej i ma reprezentować barwy klubu w rundzie wiosennej. To nie jest przypadkowy wybór – Salos to jego pierwszy zespół z czasów juniorskich, więc ruch ma także mocny, sentymentalny kontekst.
W praktyce oznacza to, że przynajmniej do końca obecnego sezonu skrzydłowy nie pojawi się na najwyższym poziomie rozgrywkowym w kraju. Tym bardziej, że mówimy o zawodniku, który w młodzieżowych i juniorskich reprezentacjach Polski zebrał ponad 40 występów.
Powrót do Polski po 6,5 roku w Stanach Zjednoczonych
Ostatnie sześć i pół roku Formella spędził za oceanem, grając w USL Championship, czyli na szczeblu uznawanym za zaplecze MLS. Tam nie był tylko „kolejnym Europejczykiem na kontrakcie” – potrafił wykręcać ofensywne liczby i regularnie dokładał konkrety pod bramką.
W Stanach Zjednoczonych występował m.in. w barwach Sacramento, Oakland Roots oraz Phoenix Rising. Z jednym z tych zespołów sięgnął w 2023 roku po mistrzowski tytuł, a cały amerykański etap zamknął imponującą statystyką: 174 mecze, 40 goli i 13 asyst w rozgrywkach USL Championship. To dorobek, który zwykle otwiera drzwi co najmniej do solidnych ofert w Polsce – stąd zaskoczenie, że wybór padł na ligę okręgową.
Ekstraklasa i trofea: Formella z bogatym CV
Zanim wyjechał do USA, Formella budował swoją pozycję w Polsce w klubach z górnej półki: Arce Gdynia, Lechu Poznań, Pogoni Szczecin oraz Rakowie Częstochowa. Na liście sukcesów ma m.in. mistrzostwo Polski i dwa Superpuchary zdobyte z Lechem Poznań, a także Puchar Polski wywalczony z Arką Gdynia.
W samej Ekstraklasie rozegrał 104 spotkania, w których zanotował 10 bramek i 8 asyst. To liczby, które pokazują, że nie jest to piłkarz „z przypadku” – raczej ktoś, kto realnie funkcjonował na najwyższym poziomie, zanim obrał amerykańską ścieżkę kariery.
Nowa agencja menadżerska i pytanie: co dalej po rundzie wiosennej?
Dodatkowego smaku całej historii dodaje fakt, że jeszcze w tym tygodniu Formella związał się z nową agencją menadżerską. W jej gronie znajdują się m.in. reprezentant Polski Przemysław Frankowski oraz Adrian Przyborek, który niedawno trafił do Lazio Rzym. Taki ruch rzadko bywa „na przeczekanie” – częściej sygnalizuje plan, który ma zadziałać w kolejnym okienku transferowym.
Dlatego transfer do Salosu Rumia można czytać na dwa sposoby: jako powrót do korzeni i złapanie rytmu meczowego po zmianie kontynentu, ale też jako etap przejściowy przed większym ruchem latem.
Salos Rumia: miejsce w tabeli i termin powrotu do gry
Salos Rumia zajmuje obecnie 13. miejsce w 16-zespołowej stawce gdańskiej ligi okręgowej. Drużyna ma wrócić do rywalizacji ligowej 7 lub 8 marca – i to wtedy kibice zobaczą, jak szybko Formella wejdzie w realia piłki seniorskiej na tym poziomie. Bez względu na to, jak długo potrwa ten rozdział, tak głośnego nazwiska liga okręgowa w tej okolicy dawno nie widziała. A to sprawia, że wiosna w Rumi zapowiada się wyjątkowo ciekawie.