AKTUALNOśCI

Oficjalnie: były zawodnik Arki Gdynia sądzi się z klubem!

Karol Czubak ma za sobą sezon, który wyniósł go do reprezentacji Polski, ale poza boiskiem wciąż ciągnie się za nim sprawa z poprzedniego klubu. Napastnik jest w sporze prawnym z Arką Gdynia, dotyczącym rozliczeń po transferze do Kortrijk. Gdyński klub widzi sprawę inaczej niż zawodnik i jego ówczesne otoczenie, a finał postępowania może mieć dla Arki znaczenie finansowe.

Karol Czubak odbudował się w Motorze Lublin

Czubak trafił do Motoru Lublin latem ubiegłego roku po krótkim i nieudanym pobycie w Belgii. W Kortrijk spędził tylko kilka miesięcy, bo wyjechał tam z Arki Gdynia w styczniu 2025 roku. Transfer zagraniczny nie dał mu jednak oczekiwanego przełomu, a dopiero powrót do Polski pozwolił napastnikowi odzyskać skuteczność i pewność siebie.

W Motorze Czubak rozegrał znakomity sezon. Strzelił 18 goli, został wybrany najlepszym napastnikiem Ekstraklasy i otrzymał pierwsze powołanie do reprezentacji Polski. Sportowo jego decyzja o przenosinach do Lublina okazała się więc strzałem w dziesiątkę, choć w tle nadal pozostaje nierozwiązana sprawa z Arką.

Spór z Arką trafił do Piłkarskiego Sądu Polubownego

Główny akcjonariusz Arki Gdynia, Marcin Gruchała, potwierdził, że klub jest w sporze z Czubakiem oraz jego ówczesnym agentem Marcinem Balcerem. Sprawa toczy się przed Piłkarskim Sądem Polubownym i dotyczy roszczeń związanych z klauzulą wykupu, z której zawodnik skorzystał przy odejściu z Gdyni.

Arka uważa, że rozliczenie powinno wyglądać inaczej niż przedstawia to druga strona. Gruchała przyznał, że istnieje ryzyko utraty większości środków, których dotyczy spór. Jednocześnie zaznaczył, że klub opiera swoje stanowisko na dokumentach i jest przekonany do własnej interpretacji.

Dlaczego Czubak nie wrócił do Gdyni?

Sprawa z przeszłości miała wpływ także na wydarzenia z poprzedniego lata. Po nieudanej przygodzie w Belgii można było zastanawiać się, czy Czubak nie wróci do Arki. Taki ruch sportowo mógłby mieć ogromne znaczenie, bo napastnik tej klasy mógłby pomóc gdynianom w walce o utrzymanie w Ekstraklasie.

Do powrotu jednak nie doszło. Gruchała przyznał, że wprowadzenie Czubaka do szatni po wcześniejszych wydarzeniach byłoby trudne, choć nie niemożliwe. Problemem byłyby też oczekiwania kontraktowe zawodnika oraz ogólny kontekst relacji między stronami. Arka nie zamierzała oferować najwyższego kontraktu piłkarzowi wracającemu po tak skomplikowanej historii.

Arka może żałować sportowo, ale sprawa była złożona

Patrząc wyłącznie na boisko, brak Czubaka w Gdyni może boleć. Napastnik w Motorze potwierdził, że potrafi być jednym z najskuteczniejszych zawodników ligi. Dla Arki, która potrzebowała jakości w ofensywie, jego gole mogłyby okazać się bezcenne.

Klub musiał jednak brać pod uwagę coś więcej niż tylko umiejętności. Toczący się spór, relacje z zawodnikiem i warunki finansowe sprawiały, że powrót byłby obciążony dużym ryzykiem. W takich okolicznościach ścieżki Czubaka i Arki po prostu się rozeszły.

Napastnik idzie w górę, a Arka czeka na rozstrzygnięcie

Czubak jest dziś w zupełnie innym miejscu niż po wyjeździe do Belgii. Odbudował pozycję, zdobył uznanie w Ekstraklasie i znalazł się w kręgu reprezentacji Polski. Spór z Arką nie zatrzymał jego sportowego rozwoju, ale pozostaje ważnym elementem historii jego odejścia z Gdyni.

Dla Arki finał postępowania przed Piłkarskim Sądem Polubownym może mieć wymiar finansowy i wizerunkowy. Na razie obie strony pozostają przy swoich stanowiskach. Dopiero decyzja sądu pokaże, kto miał rację w sprawie rozliczeń po transferze, który miał być dla Czubaka krokiem do przodu, a dla Arki źródłem konkretnych pieniędzy.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY