Bayern Monachium znalazł się w sytuacji, która w klubie tej skali brzmi niemal niewiarygodnie. Problemy kadrowe w bramce urosły do takich rozmiarów, że przed kolejnym ważnym meczem trenerzy muszą brać pod uwagę bardzo awaryjne rozwiązania. Kontuzji doznał już nie tylko Manuel Neuer i Jonas Urbig, ale także Sven Ulreich, a lista kłopotów na tej pozycji wciąż się wydłuża.
Najnowszy cios dotknął Ulreicha, który nabawił się urazu podczas ligowego starcia z Bayerem Leverkusen. Diagnoza nie pozostawia złudzeń, bo chodzi o zerwanie mięśnia przywodziciela w prawym udzie. Taka kontuzja oznacza dla doświadczonego golkipera przymusową przerwę, która może potrwać około sześciu tygodni. Dla Bayernu to wyjątkowo zła wiadomość, bo dotyczy zawodnika, który w obecnej sytuacji miał pełnić bardzo ważną rolę zabezpieczenia.
Na tym jednak problemy się nie kończą. Wcześniej z gry wypadli już inni bramkarze, przez co sytuacja kadrowa w monachijskim zespole zaczyna wyglądać naprawdę alarmująco. Klub, który zazwyczaj kojarzy się ze stabilnością i ogromnym zapleczem jakościowym, dziś musi mierzyć się z kryzysem na jednej z najbardziej newralgicznych pozycji na boisku.
Bayern Monachium ma gigantyczny problem w bramce
Nieobecność Manuela Neuera sama w sobie byłaby już poważnym utrudnieniem, bo mowa przecież o jednym z najważniejszych piłkarzy całej drużyny. Choć doświadczony golkiper wraca już do treningów, jego występ w najbliższym meczu wydaje się przedwczesny. W klubie zakłada się, że będzie gotowy dopiero po przerwie reprezentacyjnej, co oznacza, że obecnie nie można jeszcze na nim opierać planu na najbliższe spotkania.
Równie niepewnie wygląda sytuacja Jonasa Urbiga. Bramkarz dochodzi do siebie po wstrząśnieniu mózgu, a jego dostępność zależy od wyników kolejnych badań i testów medycznych. To oznacza, że sztab szkoleniowy żyje w zawieszeniu i nie ma gwarancji, czy będzie mógł skorzystać z zawodnika, który w normalnych okolicznościach stanowiłby naturalne zabezpieczenie na czas absencji Neuera.
Kontuzja Svena Ulreicha pogłębia kryzys kadrowy
Uraz Ulreicha sprawił, że sytuacja Bayernu zrobiła się jeszcze bardziej skomplikowana. Doświadczony bramkarz był jednym z tych zawodników, którzy w chwili kryzysu mogli dać drużynie spokój i przewidywalność. Teraz i on wypada z gry, a klub traci kolejne pewne ogniwo na pozycji, gdzie margines błędu jest wyjątkowo mały.
Dodatkowo problemy zdrowotne ma także Leon Klanac, czyli bramkarz znajdujący się jeszcze niżej w wewnętrznej hierarchii. Młody golkiper zmaga się z urazem uda, co sprawia, że także on nie daje trenerom pełnego komfortu. W efekcie Bayern znalazł się w położeniu, w którym nawet głębia składu przestała być realnym zabezpieczeniem.
Nastolatek może stanąć między słupkami Bayernu
W tej sytuacji coraz więcej uwagi skupia się na młodych zawodnikach z zaplecza. Wszystko wskazuje na to, że w razie dalszych komplikacji Bayern może być zmuszony postawić na bardzo młodego bramkarza. Najwięcej mówi się o Leonardzie Prescotcie, który mimo zaledwie 16 lat cieszy się dużym zaufaniem w klubie.
To właśnie on ma być oceniany wyżej niż starszy od niego Jannis Bärtl, co tylko pokazuje, jak wysoko sztab ceni jego potencjał. Oczywiście wystawienie tak młodego zawodnika w tak dużym klubie i na tak wymagającym etapie sezonu byłoby rozwiązaniem skrajnym, ale obecne okoliczności sprawiają, że taki scenariusz przestał być wyłącznie teoretyczny.
Bayern przed Atalantą, ale awans jest niemal przesądzony
Choć kadrowe kłopoty w bramce wyglądają bardzo poważnie, dla monachijczyków pewnym uspokojeniem pozostaje wynik pierwszego meczu z Atalantą. Bayern wygrał aż 6:1, dlatego jego pozycja przed rewanżem wydaje się bardzo komfortowa. Wszystko wskazuje na to, że awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów jest już właściwie na wyciągnięcie ręki.
To jednak nie zmienia faktu, że obecny kryzys może mieć znaczenie w szerszej perspektywie. Jeśli absencje się przedłużą, Vincent Kompany będzie musiał szukać rozwiązań nie tylko na jeden mecz, ale na znacznie dłuższy okres. Dla Bayernu to przypomnienie, że nawet na pozornie najlepiej obsadzonych pozycjach nagromadzenie urazów może w bardzo krótkim czasie wywrócić cały plan kadrowy do góry nogami.