AKTUALNOśCI

Oficjalnie: dwóch zawodników Rakowa niezdolnych do gry!

Raków Częstochowa już na początku meczu z Legią Warszawa musiał zmierzyć się z prawdziwym kadrowym koszmarem. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem z planów wypadł jeden z ważnych graczy ofensywy, a chwilę później kolejny zawodnik opuścił boisko po urazie. Dla zespołu z Częstochowy to wyjątkowo pechowy scenariusz, bo problemy zdrowotne zaczęły rozbijać atak dokładnie wtedy, gdy spotkanie dopiero się rozkręcało.

Trener Rakowa zdecydował się na kilka korekt w wyjściowym składzie w porównaniu z poprzednim występem. Od pierwszej minuty pojawili się między innymi Ariel Mosór oraz Lamine Diaby-Fadiga, który miał tworzyć ofensywną formację razem z Patrykiem Makuchem i Jonatanem Brautem Brunesem. Plan na ten mecz trzeba było jednak błyskawicznie zmieniać jeszcze przed rozpoczęciem gry.

Raków Częstochowa stracił Patryka Makucha jeszcze przed meczem

Tuż przed startem spotkania doszło do wymuszonej roszady w składzie. Patryk Makuch ostatecznie nie był w stanie wyjść na murawę, a jego miejsce zajął Isak Brusberg. Powodem absencji napastnika okazały się problemy żołądkowe, które wykluczyły go z gry w ostatniej chwili.

To był pierwszy cios dla Rakowa, bo konieczność zmiany ustawienia jeszcze przed pierwszym gwizdkiem zawsze komplikuje przygotowany wcześniej plan. Tym bardziej że chodziło o zawodnika, który miał być jednym z ważnych elementów ofensywy w starciu z Legią Warszawa.

Kolejna kontuzja w ofensywie Rakowa podczas meczu z Legią

Na tym pech zespołu z Częstochowy się nie skończył. Brusberg, który wskoczył do składu awaryjnie, zdążył pokazać się z aktywnej strony i oddał nawet strzał, ale jego występ również zakończył się bardzo szybko. Po jednym ze starć w powietrzu doznał urazu i nie był w stanie kontynuować gry.

Sytuacja wyglądała na tyle poważnie, że zawodnik opuścił boisko na noszach. W jego miejsce wszedł Marko Bulat, a Raków musiał po raz kolejny przemeblować swój sposób gry. Dwie wymuszone zmiany w tak krótkim czasie to scenariusz, który potrafi wytrącić z równowagi nawet dobrze przygotowaną drużynę.

Problemy kadrowe nie zatrzymały Rakowa Częstochowa

Mimo tych wszystkich kłopotów Raków potrafił dobrze wejść w mecz. Drużyna prowadziła po szybkim trafieniu Lamine’a Diaby’ego-Fadigi, który już na początku spotkania dał gospodarzom ważny impuls. To o tyle istotne, że kolejne problemy zdrowotne mogły mocno zachwiać pewnością siebie zespołu.

Na ławce rezerwowych pozostawali jeszcze zawodnicy mogący pomóc w dalszej części spotkania, ale nie zmienia to faktu, że ofensywa Rakowa została dotknięta wyjątkowo mocno. Gdy jedna wymuszona zmiana następuje praktycznie zaraz po drugiej, trudno mówić o normalnym przebiegu meczu.

Raków zapłacił wysoką cenę już na starcie meczu z Legią

Największym problemem dla sztabu szkoleniowego jest teraz nie tylko sam przebieg tego spotkania, ale także pytanie, jak poważne okażą się dolegliwości zawodników. W przypadku Makucha sytuacja wygląda inaczej, bo chodziło o problemy zdrowotne niezwiązane z urazem boiskowym. Znacznie większy niepokój może dotyczyć Brusberga, który musiał opuścić murawę po groźnie wyglądającym starciu.

Raków od początku starcia z Legią Warszawa płaci więc bardzo wysoką cenę. Choć wynik na tym etapie mógł się zgadzać, to wydarzenia kadrowe całkowicie zmieniły obraz spotkania. Dla drużyny walczącej o swoje cele taki początek to jeden z najgorszych możliwych scenariuszy.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY