Stelmet Falubaz Zielona Góra przystąpi do ligowego otwarcia z istotnym osłabieniem. W piątkowym meczu we Wrocławiu zabraknie jednego z najważniejszych nazwisk w składzie, a decyzja zapadła tuż przed inauguracją sezonu. To wiadomość, która może mieć duży wpływ na układ sił już w pierwszej rundzie PGE Ekstraligi.
Początek nowego sezonu zapowiada się dla zielonogórzan wyjątkowo wymagająco. Na inaugurację czeka ich wyjazdowe starcie z silnym rywalem, a dodatkowo sztab szkoleniowy musiał zmierzyć się z problemem kadrowym. Już wiadomo, że w piątkowy wieczór drużyna nie wystąpi w optymalnym zestawieniu.
Nieobecnym będzie Leon Madsen, który w ostatnich dniach przeżył bardzo pechowy moment podczas zawodów pożegnalnych Grzegorza Walaska. W trzynastym biegu Duńczyk zanotował groźnie wyglądający upadek. Po zdarzeniu narzekał na dolegliwości bólowe pleców i było jasne, że skutki kraksy mogą odbić się na jego przygotowaniach do startu ligi.
Leon Madsen nie pojedzie we Wrocławiu
Choć początkowo pojawiła się nadzieja, że zawodnik zdoła wrócić do pełnej gotowości, ostatecznie zapadła inna decyzja. Szczegółowe badania nie wykazały złamań, co było bardzo dobrą wiadomością, ale nie oznaczało jeszcze pełnej zdolności do ścigania na najwyższym poziomie. Madsen szybko wrócił do przygotowań, jednak sztab nie chciał podejmować niepotrzebnego ryzyka już na starcie rozgrywek.
Po rozmowach z zawodnikiem oraz po konsultacjach z personelem medycznym i szkoleniowcami uznano, że Duńczyk nie wystąpi w spotkaniu we Wrocławiu. To decyzja ostrożna, ale zrozumiała, zwłaszcza że sezon dopiero się rozpoczyna i w klubie nikt nie chce pogłębić urazu jednego z liderów zespołu. Z perspektywy Falubazu najważniejsze było zdrowie zawodnika i uniknięcie sytuacji, w której problemy po upadku mogłyby się nasilić.
Kto zastąpi Duńczyka w składzie Falubazu
W miejsce Madsena do składu wskoczy Eryk Farański. Dla młodszego zawodnika to szansa, by pojawić się w ważnym meczu i pokazać się na tle wymagającego przeciwnika. Tego rodzaju zmiana zawsze wpływa na układ drużyny, bo nie chodzi wyłącznie o same nazwiska, ale też o dopasowanie par i rozłożenie odpowiedzialności na torze.
Brak tak doświadczonego żużlowca jak Madsen oznacza, że większy ciężar wyniku spocznie na pozostałych liderach drużyny z Zielonej Góry. To oni będą musieli wziąć na siebie rolę motoru napędowego zespołu i spróbować zniwelować stratę wynikającą z absencji jednego z kluczowych ogniw. Na inaugurację sezonu to z pewnością nie jest komfortowa sytuacja, ale jednocześnie okazja, by inni zawodnicy szybciej weszli w większą odpowiedzialność.
Składy na mecz Sparta Wrocław – Falubaz Zielona Góra
Awizowane zestawienia na piątkowe spotkanie prezentują się następująco:
Stelmet Falubaz Zielona Góra:
- Dominik Kubera
- Michał Curzytek
- Andrzej Lebiediew
- Eryk Farański
- Przemysław Pawlicki
- Oskar Hurysz
- Mitchell McDiarmid
Sparta Wrocław:
- Brady Kurtz
- Maciej Janowski
- Bartłomiej Kowalski
- Daniel Bewley
- Artem Łaguta
- Mikkel Andersen
- Marcel Kowolik
Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20:30. Dla Falubazu będzie to bardzo trudne wejście w sezon, bo wyjazd do Wrocławia sam w sobie należy do najcięższych wyzwań w lidze. Gdy dołoży się do tego brak Madsena, jasne staje się, że zielonogórzanie będą musieli wspiąć się na bardzo wysoki poziom, by sprawić niespodziankę już w pierwszej kolejce.