George Russell był blisko wielkiego wyniku w GP Kanady, ale zamiast walki o zwycięstwo dostał awarię, rozczarowanie i karę od sędziów. Kierowca Mercedesa po zatrzymaniu bolidu rzucił na tor elementem wyposażenia samochodu, a później musiał tłumaczyć się ze swojego zachowania.
George Russell ukarany po GP Kanady
GP Kanady zakończyło się dla Russella w wyjątkowo bolesny sposób. Brytyjczyk znajdował się w grze o znakomity wynik, ale problemy z jednostką napędową zmusiły go do wycofania się z rywalizacji. Chwilę wcześniej toczył zaciętą walkę z Andreą Kimim Antonellim, swoim partnerem z Mercedesa, więc frustracja po awarii była ogromna.
Po zatrzymaniu bolidu na poboczu Russell najpierw wyjął zagłówek, a następnie rzucił go na tor. Później w podobny sposób pozbył się rękawic. Sędziowie uznali, że takie zachowanie wymaga reakcji, i nałożyli na 28-latka karę finansową w wysokości 5 tysięcy euro. Sankcja została zawieszona na dwanaście miesięcy.
Dlaczego Russell przeprosił sędziów?
Po wyścigu kierowca Mercedesa został wysłuchany przez sędziów. Tłumaczył, że zareagował pod wpływem ogromnych emocji po utracie szansy na ukończenie wyścigu. Przyznał też, że jego zachowanie było niewłaściwe i nie powinno stanowić przykładu dla innych.
Russell przeprosił osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo na torze oraz FIA. Podkreślił, że przez jego reakcję praca porządkowych stała się trudniejsza, niż powinna. W mediach społecznościowych również odniósł się do sprawy, zaznaczając, że w tamtym momencie emocje wzięły górę.
Awaria kosztowała go znacznie więcej niż punkty
Sportowo był to dla Russella bardzo dotkliwy moment. Przed weekendem w Montrealu tracił do Antonellego 20 punktów w klasyfikacji generalnej. Brytyjczyk dobrze rozpoczął rywalizację, bo wygrał kwalifikacje do sprintu oraz sam sprint, zmniejszając stratę do 18 punktów.
W kwalifikacjach do głównego wyścigu także był lepszy od partnera z zespołu. GP Kanady układało się dla niego korzystnie i do 30. okrążenia mógł realnie myśleć o dalszym odrabianiu strat. Gdyby utrzymał przewagę, różnica między kierowcami Mercedesa mogła znacząco stopnieć.
Antonelli wykorzystał problem partnera
Awaria w bolidzie Russella całkowicie odwróciła sytuację. Zamiast zmniejszyć stratę, Brytyjczyk stracił kontakt z Antonellim jeszcze bardziej. Młodszy z kierowców Mercedesa wykorzystał okazję i sięgnął po zwycięstwo, powiększając przewagę w klasyfikacji do 43 punktów.
Dla Antonellego był to kolejny mocny występ i czwarte zwycięstwo z rzędu w Formule 1. Dla Russella weekend, który zapowiadał się jako szansa na przełom, zakończył się wycofaniem, nerwową reakcją i koniecznością publicznych przeprosin. Teraz Brytyjczyk będzie musiał szybko odzyskać spokój, bo walka wewnątrz Mercedesa stała się dla niego jeszcze trudniejsza.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY