W Tychach zimą nie ma miejsca na półśrodki. GKS intensywnie przebudowuje kadrę przed rundą wiosenną I ligi i dopina kolejne ruchy tuż przed wyjazdem na obóz przygotowawczy. Ósmym nowym zawodnikiem w zespole Łukasza Piszczka został Jacek Wuwer, pomocnik LZS Goczałkowice-Zdrój. To transfer, który ma dodać drużynie jakości i „gotowości do walki” od pierwszego meczu po przerwie.
Wypożyczenie do 30 czerwca 2026 roku
Wuwer trafia do GKS-u na zasadzie transferu czasowego. Wypożyczenie ma obowiązywać do 30 czerwca 2026 roku, co oznacza, że klub zapewnia sobie nie tylko wsparcie na kilka miesięcy, ale też możliwość budowania z tym zawodnikiem stabilności na dłuższym odcinku.
Zanim tyszanie wsiedli do samolotu na tureckie zgrupowanie, zdążyli potwierdzić aż osiem wzmocnień. Wcześniej do drużyny dołączyli: Jakub Mądrzyk, Paweł Łysiak, Luís Silva, Igor Łasicki, Daniel Sandoval, Piotr Krawczyk oraz Bartłomiej Barański. Wuwer zamyka na ten moment tę serię ruchów – i robi to w momencie, gdy sytuacja w tabeli nie wybacza błędów.
Kim jest Jacek Wuwer? Droga z niższych lig na zaplecze Ekstraklasy
Nowy pomocnik GKS-u urodził się 30 kwietnia 1998 roku w Rudyłtowach. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Czarnych Gorzyce, a jako junior przeniósł się do Odry Centrum Wodzisław Śląski. Po kilku latach trafił do akademii Piasta Gliwice, ale jego prawdziwa droga „na szerokie wody” prowadziła przez niższe ligi.
Wuwer zbierał doświadczenie w Pniówku Pawłowice, później w Lechii Tomaszów Mazowiecki, a ważnym punktem zwrotnym okazał się rok 2020 i transfer do Polonii Bytom. Z tym klubem wywalczył awans na poziom centralny – do II ligi.
Powrót do trenera. Piszczek i Wuwer znów w jednej szatni
Latem 2023 roku Wuwer przeniósł się do LZS Goczałkowice-Zdrój, czyli do miejsca, w którym Łukasz Piszczek pełnił wówczas rolę grającego trenera. Przez kolejne dwa lata obaj funkcjonowali w tej samej szatni, budując relację, która dziś ma znaczenie. Po krótkiej przerwie drogi znów się schodzą – tym razem w realiach I ligi i przy zupełnie innej presji wyniku.
W trwającej kampanii Wuwer zaliczył 18 występów. Dołożył też trafienie w pierwszej rundzie Pucharu Polski, strzelając w meczu ze Stalą Stalowa Wola. To pokazuje, że nie jest zawodnikiem „od samej pracy w tle” – potrafi też dać konkret w newralgicznym momencie.
Tabela I ligi nie wybacza. GKS wraca do gry 6 lutego i od razu jedzie do Krakowa
Rundę jesienną GKS Tychy zakończył na 16. miejscu i traci cztery punkty do bezpiecznej strefy. Wiosną każdy tydzień będzie więc grą o życie, a każda seria ma szansę odwrócić sezon – w jedną albo w drugą stronę.
Ligowe granie wraca 6 lutego, a na start tyszanie dostają wyjątkowo trudny test: wyjazd do Krakowa na mecz z Wisłą. To spotkanie, które od razu może ustawić narrację na całą rundę. Dlatego GKS tak mocno się zbroi – bo tu nie chodzi już o „budowanie na przyszłość”, tylko o punktowanie natychmiast.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY