Paweł Wszołek jest już po rehabilitacji i znów może pomóc Legii Warszawa, ale jego powrót nie oznacza jeszcze automatycznego miejsca w podstawowym składzie. Dla Marka Papszuna to bardzo dobra wiadomość przed wyjazdem do Radomia, bo do dyspozycji wraca jeden z najbardziej uniwersalnych i doświadczonych zawodników. Jednocześnie sztab musi rozsądnie zdecydować, czy po problemach zdrowotnych warto od razu rzucać go na pełne obroty.
Początek roku nie układał się dla Wszołka najlepiej. Najpierw doznał urazu w trakcie sparingu z Sigmą Ołomuniec, a później problemy zdrowotne wróciły podczas wyjazdowego meczu z Arką Gdynia. W efekcie Legia przez pewien czas musiała radzić sobie bez piłkarza, który daje drużynie jakość po obu stronach boiska.
Teraz sytuacja wygląda już znacznie lepiej. Z doniesień wynika, że 33-latek zakończył proces rehabilitacji i wrócił do pełnych treningów z zespołem. To oznacza, że na piątkowe spotkanie z Radomiakiem Radom będzie brany pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej.
Paweł Wszołek gotowy na mecz Legii z Radomiakiem
Sam powrót do dyspozycji trenera nie przesądza jednak jeszcze o tym, że reprezentant Polski rozpocznie spotkanie od pierwszej minuty. Po dłuższej przerwie i wcześniejszych problemach zdrowotnych sztab może podejść do tej kwestii ostrożnie, by nie narażać zawodnika na kolejne przeciążenie.
To zrozumiałe, bo Wszołek należy do graczy, którzy są dla Legii bardzo cenni. Potrafi dać drużynie intensywność, pracę w defensywie i konkret w ofensywie, dlatego rozsądne zarządzanie jego minutami może mieć duże znaczenie w dalszej części sezonu. Dla Marka Papszuna najważniejsze będzie nie tylko to, by piłkarz wrócił, ale też by utrzymał zdrowie na najtrudniejszy fragment rozgrywek.
Marek Papszun zyskuje ważną opcję w ofensywie
Obecność Wszołka daje trenerowi większe pole manewru przed wymagającym meczem w Radomiu. To zawodnik, który dzięki swojej wszechstronności może pełnić kilka funkcji i dopasować się do różnych założeń taktycznych. Właśnie dlatego jego absencja była tak odczuwalna, a powrót może okazać się bardzo istotny dla funkcjonowania całego zespołu.
Liczby z tego sezonu tylko potwierdzają jego znaczenie. Do tej pory rozegrał 32 spotkania, zdobył cztery bramki i dołożył cztery asysty. To dorobek pokazujący, że nie jest jedynie piłkarzem od pracy bez piłki, ale potrafi również dawać konkretne liczby z przodu.
Legia Warszawa przed trudnym etapem sezonu
Legia wchodzi w bardzo wymagający okres rozgrywek, dlatego odzyskanie tak ważnego zawodnika może mieć duże znaczenie. Po meczu z Radomiakiem warszawski zespół czekają kolejne trudne starcia, a napięty terminarz sprawi, że szerokość kadry i dostępność kluczowych piłkarzy będą szczególnie ważne.
Właśnie dlatego powrót Wszołka należy traktować jako dobrą wiadomość, nawet jeśli nie musi on od razu znaleźć się w wyjściowej jedenastce. Dla Legii najważniejsze jest dziś to, że jeden z jej liderów znów jest gotowy do gry i może stopniowo odzyskiwać swoją rolę w drużynie w momencie, gdy każdy kolejny mecz zaczyna ważyć coraz więcej.