Hubert Hurkacz przełamał trudny okres i wreszcie odniósł zwycięstwo w głównym cyklu ATP. Polak pokonał wyżej notowanego Luciano Darderiego w pierwszej rundzie prestiżowego turnieju w Monte Carlo, pokazując charakter i świetną formę w decydującym secie. To wynik, który może mieć duże znaczenie dla dalszej części sezonu.
Wtorkowe starcie było dla wrocławianina szczególne, bo po raz pierwszy od Australian Open 2026 zdołał wygrać mecz na tym poziomie rozgrywek. Rywalem był rozstawiony z numerem 15 Włoch, który w rankingu znajdował się znacznie wyżej, co tylko podnosi wagę sukcesu Polaka.
Świetny początek Hurkacza i szybkie przełamanie
Od pierwszych piłek widać było, że Hurkacz jest dobrze przygotowany do tego pojedynku. Pewnie funkcjonował jego serwis, a dodatkowo imponował poruszaniem się po korcie. Już na początku spotkania wykorzystał słabszy moment przeciwnika i przełamał jego podanie, wychodząc na wyraźne prowadzenie.
Darderi nie zamierzał jednak odpuszczać. Szybko odpowiedział i doprowadził do wyrównania, wykorzystując błędy Polaka. W dalszej części seta obaj zawodnicy pilnowali własnych gemów serwisowych, a o losach partii zdecydował tie-break.
Doświadczenie Polaka przesądziło o wyniku seta
W decydującej rozgrywce więcej zimnej krwi zachował Hurkacz. Włoch popełnił kilka błędów i wyraźnie stracił koncentrację, co przełożyło się na wynik. Polak zbudował bezpieczną przewagę i choć rywal próbował jeszcze wrócić do gry, to ostatecznie to Hurkacz zamknął seta na swoją korzyść.
Drugi set dla Darderiego po zaciętej walce
Początek drugiej odsłony dawał nadzieję, że Polak szybko przejmie kontrolę nad meczem. Rywal miał problemy z utrzymaniem rytmu, ale mimo kilku okazji Hurkacz nie zdołał przełamać jego serwisu.
Z czasem sytuacja się odwróciła. Darderi poprawił swoją grę i zaczął wywierać presję, co przyniosło efekt w postaci przełamania. Choć Hurkacz potrafił odrobić straty i wrócić do gry, końcówka należała do Włocha, który wykorzystał swoje szanse i doprowadził do wyrównania w setach.
Dominacja Hurkacza w decydującej partii
Trzeci set był już pokazem siły Polaka. Hurkacz szybko narzucił swoje warunki i nie pozwolił rywalowi na rozwinięcie skrzydeł. Przełamanie na początku tej partii ustawiło dalszy przebieg rywalizacji.
Z każdą kolejną akcją przewaga wrocławianina rosła. Darderi tracił pewność siebie, a Hurkacz kontrolował wydarzenia na korcie, dokładając kolejne wygrane gemy. Ostatecznie zamknął spotkanie wynikiem 6:1, przypieczętowując pewny awans.
Awans do II rundy i kolejne wyzwanie
Zwycięstwo oznacza, że Hurkacz znalazł się w drugiej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Monte Carlo. Już w kolejnym meczu zmierzy się z Fabianem Marozsanem, a stawką będzie miejsce w dalszej fazie jednej z najważniejszych imprez na kortach ziemnych.
Turniej w Monako potrwa do 12 kwietnia, a jego triumfator zdobędzie 1000 punktów rankingowych oraz blisko milion euro nagrody. Dla Hurkacza wtorkowa wygrana może być jednak czymś więcej niż tylko awansem — to sygnał, że wraca na właściwe tory i znów może rywalizować z najlepszymi.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY