Hubert Hurkacz mocnym wejściem rozpoczął sezon na kortach ziemnych i już po pierwszym meczu w Monte Carlo osiągnął coś, co jeszcze chwilę temu wcale nie było takie oczywiste. Zwycięstwo w prestiżowym turnieju nie tylko poprawiło jego sytuację rankingową, ale też otworzyło drogę do odzyskania ważnego statusu w polskim tenisie. A to może być dopiero początek większych zmian.
Wrocławianin udanie zainaugurował występ w turnieju ATP Masters 1000 w Monte Carlo. Na wymagającej monakijskiej mączce poradził sobie z Luciano Darderim, rozstawionym z numerem 15, wygrywając po trzech setach 7:6(4), 5:7, 6:1. Spotkanie było nierówne i momentami bardzo wyrównane, ale w decydującej partii Polak przejął pełną kontrolę nad wydarzeniami na korcie.
Hubert Hurkacz wraca na pozycję lidera wśród Polaków
To zwycięstwo ma dla Hurkacza znaczenie nie tylko sportowe, lecz także rankingowe. Awans do drugiej rundy zapewnił mu już 50 punktów, co natychmiast przełożyło się na poprawę jego miejsca w notowaniu ATP na żywo. Jeszcze przed startem turnieju zajmował 74. lokatę, a po wygranej przesunął się na 68. pozycję.
Najważniejsza wiadomość dla polskich kibiców jest jednak taka, że od najbliższego poniedziałku tenisista z Wrocławia znów będzie najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w rankingu ATP. Oznacza to, że odzyska miano pierwszej rakiety kraju i wyprzedzi Kamila Majchrzaka, który do tej pory znajdował się wyżej w światowym zestawieniu.
Kontuzja Kamila Majchrzaka zmieniła układ sił
Na zmianę w krajowej hierarchii wpłynęła nie tylko postawa Hurkacza, ale również problemy zdrowotne Majchrzaka. Zawodnik z Piotrkowa Trybunalskiego miał wystąpić w Monte Carlo, jednak musiał wycofać się z rywalizacji z powodu urazu prawego kolana. Tym samym stracił możliwość obrony punktów zdobytych przed rokiem.
Chodzi o 100 punktów wywalczonych za triumf w challengerze w Madrycie. Ich odpisanie sprawi, że Majchrzak zanotuje spadek w rankingu. Jeszcze w zestawieniu z 6 kwietnia plasował się na 60. miejscu, ale wszystko wskazuje na to, że w kolejnym notowaniu znajdzie się w okolicach 70. pozycji. W praktyce oznacza to, że Hurkacz wykorzysta okazję i ponownie stanie na czele polskich tenisistów.
Monte Carlo daje Hurkaczowi szansę na kolejny skok w rankingu ATP
Na jednym zwycięstwie ambicje Hurkacza w Monte Carlo się nie kończą. Już w drugiej rundzie czeka go mecz z Fabianem Marozsanem. Jeśli Polak pokona Węgra, dopisze do swojego dorobku następne 50 punktów, co może jeszcze bardziej poprawić jego położenie w rankingu i pozwoli mu dalej odbudowywać pozycję w światowej czołówce.
Turniej Rolex Monte-Carlo Masters 2026 potrwa do 12 kwietnia, a stawka jest bardzo wysoka. Zwycięzca rywalizacji singlowej zgarnie 1000 punktów do rankingu ATP i otrzyma nagrodę finansową w wysokości 974,3 tys. euro. Dla Hurkacza to więc nie tylko udane otwarcie sezonu na ceglanej nawierzchni, ale też realna szansa, by już na starcie tej części roku wykonać mocny krok w górę i ponownie zaznaczyć swoją obecność w najważniejszych turniejach.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY