AKTUALNOśCI

Oficjalnie: Iga Świątek w III rundzie Wimbledonu!

Iga Świątek zameldowała się w trzeciej rundzie Wimbledonu i zrobiła to w znacznie lepszym stylu niż podczas inauguracji turnieju. Polka nie dała większych szans Karolinie Pliskovej, wygrywając 6:1, 6:3. Obrończyni tytułu pokazała tenis, którego kibice oczekiwali od początku londyńskiej imprezy.

Pierwszy mecz Igi Świątek na tegorocznym Wimbledonie pozostawił pewien niedosyt. Choć rozpoczęła znakomicie i pewnie wygrała pierwszego seta z Taylor Townsend, później wyraźnie straciła rytm. Amerykanka zdołała doprowadzić do trzeciej partii, a Polka musiała mocno napracować się, by zamknąć spotkanie.

Przed starciem drugiej rundy można było więc spodziewać się wymagającego testu. Karolina Pliskova, mimo że najlepsze lata ma za sobą, wciąż potrafi być groźna, szczególnie na trawie. Jej mocny serwis i agresywny styl gry zawsze stanowią duże wyzwanie.

Iga Świątek zdominowała pierwszego seta

Od pierwszych piłek było jednak widać, że Świątek wyszła na kort doskonale przygotowana. Polka grała bardzo pewnie, swobodnie poruszała się po korcie i świetnie wykorzystywała przestrzeń.

Już na początku przejęła pełną kontrolę nad meczem. Po pewnie wygranym gemie serwisowym szybko przełamała Pliskovą, a chwilę później jeszcze podkręciła tempo. Czeszka miała ogromne problemy z nadążeniem za tempem wymian i precyzją uderzeń rywalki.

Efekt był imponujący. Świątek błyskawicznie odskoczyła na 4:0, praktycznie nie popełniając błędów. Dopiero przy stanie 4:0 pojawił się moment dekoncentracji, który pozwolił Pliskovej odrobić jedno przełamanie.

Nie zmieniło to jednak obrazu seta. Polka natychmiast wróciła do swojej gry, ponownie przejęła inicjatywę i zamknęła partię wynikiem 6:1. To był tenis na bardzo wysokim poziomie.

Chwila nerwów w drugim secie

Druga odsłona nie rozpoczęła się już tak idealnie dla Polki. Pliskova weszła w nią znacznie lepiej i wykorzystała moment słabszej gry Świątek. Czeszka najpierw utrzymała serwis, a następnie wywalczyła przełamanie i objęła prowadzenie 2:0.

W tym momencie mogły pojawić się obawy, że spotkanie pójdzie w kierunku podobnym do meczu z Townsend. Tym razem jednak reakcja Świątek była natychmiastowa.

Polka szybko odzyskała kontrolę nad wydarzeniami. Poprawiła jakość gry z głębi kortu, zaczęła lepiej neutralizować serwis rywalki i błyskawicznie odrobiła stratę. Po kilku minutach na tablicy wyników był już remis 2:2.

Kluczowy gem ustawił końcówkę meczu

Przełomowym momentem drugiego seta okazał się piąty gem. Był długi, wyrównany i pełen napięcia. Pliskova próbowała ryzykować, ale Świątek zachowała cierpliwość i konsekwentnie wywierała presję.

Ostatecznie Czeszka nie wytrzymała napięcia i popełniła podwójny błąd serwisowy, oddając kluczowe przełamanie. To był moment, który praktycznie ustawił końcówkę spotkania.

Od tego momentu Świątek nie pozwoliła sobie już na żaden kryzys. Grała solidnie, utrzymywała wysoki poziom koncentracji i skutecznie kontrolowała przebieg meczu.

Pewny awans do trzeciej rundy Wimbledonu

Końcówka spotkania przebiegła pod pełną kontrolą Polki. Świątek nie oddała inicjatywy i spokojnie doprowadziła mecz do końca, wygrywając 6:1, 6:3.

Najważniejsza wiadomość dla polskich kibiców jest taka, że obrończyni tytułu zaprezentowała się znacznie lepiej niż w pierwszej rundzie. Była bardziej stabilna, pewniejsza i skuteczniejsza w kluczowych momentach.

Taki występ może być bardzo ważny w kontekście dalszej części turnieju. Jeśli Świątek utrzyma ten poziom, znów będzie jedną z głównych faworytek do końcowego triumfu w Londynie.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY