Jannik Sinner ponownie zapisał się w historii Wimbledonu. Włoski lider światowego rankingu obronił tytuł, choć finał rozpoczął się dla niego wyjątkowo trudnie. Alexander Zverev postawił mistrzowi bardzo wysoko poprzeczkę, jednak z biegiem spotkania przewaga zaczęła przechodzić na stronę tenisisty z Italii. Ostatecznie to właśnie on po raz drugi z rzędu uniósł w górę najcenniejsze trofeum na londyńskiej trawie.
Finał tegorocznego Wimbledonu zapowiadał się znakomicie, ponieważ naprzeciw siebie stanęli dwaj najwyżej rozstawieni zawodnicy turnieju. Sinner przystępował do meczu jako obrońca tytułu i lider rankingu ATP, natomiast Zverev liczył na przełamanie dominacji rywala i zdobycie wielkoszlemowego trofeum.
Jannik Sinner obronił tytuł na Wimbledonie
Pierwszy set od początku był niezwykle wyrównany. Obaj tenisiści imponowali skutecznością przy własnym podaniu, przez co okazji do przełamania praktycznie nie było. Jedyną szansę na odebranie serwisu miał Sinner, ale nie zdołał jej wykorzystać.
Losy premierowej partii rozstrzygnął tie-break. Przez długi czas żaden z zawodników nie potrafił zdobyć przewagi przy serwisie przeciwnika. Zverev lepiej poradził sobie w decydujących akcjach i po zaciętej końcówce objął prowadzenie w meczu, stawiając Włocha w trudnym położeniu.
Zwrot akcji w drugim secie
Druga odsłona spotkania miała bardzo podobny przebieg. Ponownie obaj zawodnicy pewnie utrzymywali własne podanie, a kibice nie doczekali się ani jednego break pointa. Po raz kolejny o wyniku seta zdecydował tie-break.
Tym razem zdecydowanie lepiej zaprezentował się Sinner. Lider światowego rankingu od początku przejął inicjatywę, szybko wypracował przewagę i nie pozwolił Zverevowi wrócić do gry. Pewnie doprowadził do remisu w setach, całkowicie zmieniając obraz finału.
Kluczowy moment finału Wimbledonu
Przełom nastąpił w trzecim secie. Po raz pierwszy w meczu kibice zobaczyli przełamanie, ale wcześniej doszło do niepokojącej sytuacji z udziałem Zvereva. Niemiec podczas jednej z akcji upadł na kort i odczuwał ból kolana. Mimo problemów zdrowotnych zdecydował się kontynuować rywalizację.
Kilka chwil później Sinner wykorzystał swoją szansę. W nietypowej wymianie również znalazł się na korcie po upadku, jednak zdołał wygrać punkt, a następnie przełamał rywala. Chwilę później bez problemów zakończył seta przy własnym serwisie i po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie w całym spotkaniu.
Sinner nie wypuścił zwycięstwa z rąk
Czwarta partia długo pozostawała wyrównana, ale Włoch ponownie zdołał znaleźć sposób na przełamanie przeciwnika. Kluczowy okazał się siódmy gem, w którym skuteczny return pozwolił mu objąć prowadzenie. Od tego momentu Sinner kontrolował przebieg wydarzeń i nie dopuścił Zvereva do odrobienia strat.
Lider rankingu ATP przez cały finał ani razu nie stracił własnego podania. W końcówce zachował spokój, wykorzystał pierwszą piłkę meczową i przypieczętował triumf po trwającym blisko cztery godziny widowisku.
Kolejny wielki sukces Jannika Sinnera
Obrona tytułu na londyńskich kortach oznacza dla Sinnera następny ważny rozdział w jego karierze. Włoch sięgnął po piąte wielkoszlemowe trofeum, a jednocześnie zdobył 30. tytuł w zawodowym tourze. Zwycięstwo nad Zverevem było również jego dziesiątym z rzędu w bezpośrednich pojedynkach z Niemcem, co jeszcze mocniej podkreśla dominację lidera światowego rankingu w tej rywalizacji.
Finał Wimbledonu potwierdził, że Sinner potrafi wygrywać również wtedy, gdy początek meczu nie układa się po jego myśli. Po przegranym pierwszym secie nie stracił pewności siebie, stopniowo przejął kontrolę nad wydarzeniami na korcie i po raz drugi z rzędu został mistrzem najbardziej prestiżowego turnieju tenisowego świata.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY