FC Porto wysłało do UEFA listę piłkarzy uprawnionych do gry w fazie pucharowej Ligi Europy i podjęło decyzję, która może zaboleć polskich kibiców. Oskar Pietuszewski, choć zdążył zebrać dobre opinie po pierwszych występach, nie zmieścił się w kadrze „Smoków” na europejską wiosnę. Zaważyły przepisy i chłodna kalkulacja – Porto musiało wybrać tylko trzech nowych graczy.
Lista FC Porto na Ligę Europy: Pietuszewski poza zgłoszeniem
FC Porto dopełniło formalności i przekazało UEFA skład na fazę pucharową Ligi Europy. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami nie znalazło się w nim miejsce dla Oskara Pietuszewskiego. Dla 17-latka oznacza to, że wiosenne mecze w Europie obejrzy z trybun, nawet jeśli w lidze będzie dostawał kolejne szanse.
Ta decyzja nie jest oceną jego talentu, tylko konsekwencją ograniczeń i hierarchii, którą klub musiał ustalić na potrzeby najbardziej wymagającej części sezonu.
Awans Porto do 1/8 finału: „Smoki” zagrają bezpośrednio w fazie pucharowej
Zespół prowadzony przez Francesco Farioliego zapewnił sobie bezpośredni awans do 1/8 finału, kończąc fazę ligową na piątym miejscu. Porto zdobyło 17 punktów w ośmiu kolejkach, notując tylko jedną porażkę i jeden remis. Taka pozycja daje komfort: brak konieczności gry w dodatkowej rundzie i więcej czasu na przygotowanie do marcowych spotkań. W praktyce to także większa presja na selekcję kadry – w 1/8 finału nie ma miejsca na „naukę”, a liczy się gotowość tu i teraz.
Zimowe wzmocnienia i limit UEFA: tylko trzech nowych na liście A
W zimowym oknie transferowym do FC Porto dołączyło czterech zawodników: Thiago Silva, Terem Moffi, Seko Fofana oraz Oskar Pietuszewski. Problem polega na tym, że przepisy UEFA pozwalają dopisać do listy A jedynie trzy nowe nazwiska. Porto musiało więc dokonać wyboru, kogo „wpuścić” do europejskiej kadry, a kogo zostawić poza nią.
Choć Pietuszewski zdążył pokazać się z niezłej strony i zebrać pochlebne recenzje, zwyciężył argument doświadczenia. Klub postawił na graczy o bardziej ugruntowanej pozycji i bogatszym CV, zakładając, że w pucharach liczy się pewność i powtarzalność.
Polacy w kadrze Porto: Kiwior i Bednarek zostali zgłoszeni
Dla polskich kibiców nie jest to jednak informacja całkowicie gorzka. Na liście uprawnionych do gry znaleźli się dwaj inni Polacy: Jakub Kiwior oraz Jan Bednarek. To oznacza, że w europejskiej wiośnie Porto nadal będzie miało wyraźny biało-czerwony akcent, choć w innym układzie niż oczekiwano po zimowych transferach.
W porównaniu z jesiennym zgłoszeniem wypadli Eustáquio, Luuk de Jong, Pedro Lima oraz Ángel Alarcón. To zwykle sygnał, że klub albo zmienia priorytety kadrowe, albo dostosowuje listę do bieżących potrzeb i formy, a część piłkarzy schodzi w hierarchii. W pucharach europejskich takie „cięcia” bywają też narzędziem do uporządkowania szatni: jasny komunikat, kto jest kluczowy na najważniejsze mecze.
Losowanie i terminy meczów: Porto pozna rywala 27 lutego
FC Porto pozna przeciwnika w drodze do ćwierćfinału 27 lutego. W grę wchodzą pary: Łudogorec/Ferencváros lub Celtic/Stuttgart. Mecze z udziałem „Smoków” zaplanowano na połowę marca, więc klub ma czas, by przygotować drużynę pod konkretnego rywala i dopracować detale.
Dla Pietuszewskiego to natomiast jasny sygnał na najbliższe tygodnie: jeśli chce wymusić swoją pozycję na przyszłość, musi robić różnicę w lidze i na treningu. Bo brak zgłoszenia do Ligi Europy nie zamyka mu drogi — po prostu przesuwa ją w czasie.