Górnik Zabrze zgłosił kadrę na dwumecz z Fenerbahçe w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Na liście znalazł się kontuzjowany Jarosław Kubicki, choć jego występ jest wykluczony. Jeszcze większe zaskoczenie przyniosła decyzja tureckiego klubu, który pominął Masona Greenwooda sprowadzonego za 39 milionów euro.
Zabrzanie znaleźli się w kwalifikacjach Ligi Mistrzów dzięki zajęciu drugiego miejsca w Ekstraklasie. Zdobycie Pucharu Polski dawałoby im prawo gry w eliminacjach Ligi Europy, jednak pozycja w tabeli otworzyła przed drużyną możliwość rywalizacji o udział w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach na kontynencie.
Górnik Zabrze przed niezwykle trudnym dwumeczem
Zespół Michala Gašparíka przystąpi do zmagań w ścieżce ligowej. Jest ona uznawana za znacznie trudniejszą od mistrzowskiej, ponieważ trafiają do niej zespoły z krajów zajmujących wysokie miejsca w rankingu UEFA. Już pierwszy rywal Górnika pokazuje skalę wyzwania, z którym przyjdzie zmierzyć się wicemistrzowi Polski.
Fenerbahçe będzie zdecydowanym faworytem dwumeczu. Klub ze Stambułu ma większy budżet, silniejszą kadrę i znacznie większe doświadczenie w europejskich pucharach. Zabrzanie nie zamierzają jednak rezygnować z walki i spróbują wykorzystać presję ciążącą na przeciwniku. Pierwsze spotkanie odbędzie się 21 lipca, a rewanż zaplanowano na 29 lipca.
Kogo zabrakło w kadrze Górnika Zabrze?
Na liście zawodników zgłoszonych do drugiej rundy nie znaleźli się Michał Synoś, Kryspin Szcześniak, Gédéon Nongo, Michał Rakoczy, Kamil Lukoszek oraz Aleksander Buksa. Powody ich nieobecności są różne, ale w przypadku większości tych piłkarzy możliwe jest odejście z klubu w najbliższym czasie.
W kadrze znalazł się natomiast Jarosław Kubicki, mimo że pomocnik zmaga się z urazem i nie będzie mógł wystąpić przeciwko Fenerbahçe. Jego obecność na liście może wynikać z kwestii formalnych lub chęci pozostawienia miejsca dla zawodnika na kolejne etapy, jednak w najbliższym dwumeczu trener nie będzie mógł z niego skorzystać.
Mason Greenwood poza kadrą Fenerbahçe
Największą niespodzianką po stronie tureckiego zespołu jest brak Greenwooda. Napastnik kosztował 39 milionów euro i miał być jednym z najważniejszych nowych zawodników Fenerbahçe. Wydawało się, że zostanie natychmiast zgłoszony do europejskich pucharów, lecz sztab podjął inną decyzję.
Anglik nie zadebiutuje więc w nowych barwach w dwumeczu z Górnikiem. Szansę występu w kwalifikacjach Ligi Mistrzów może otrzymać dopiero w trzeciej rundzie, pod warunkiem że turecka drużyna wyeliminuje zabrzan. Jego nieobecność nie zmienia układu sił, ale pozbawia Fenerbahçe jednej z najbardziej wartościowych opcji ofensywnych.
Kadra Górnika Zabrze na Fenerbahçe
Bramkarze:
-
Tomasz Loska
-
Philipp Schulze
Obrońcy:
-
Michal Sáček
-
Josema
-
Rafał Janicki
-
Ondřej Zmrzlý
-
Paweł Bochniewicz
-
Erik Janža
-
Patryk Warczak
Pomocnicy:
-
Bastien Donio
-
Roberto Massimo
-
Lukáš Sadílek
-
Taofeek Ismaheel
-
Peter González
-
Jarosław Kubicki
-
Kacper Urbański
-
Maksym Chłań
-
Bruno Durdov
-
Yvan Ikia Dimi
Napastnicy:
-
Sondre Liseth
-
Erik Prekop
Gašparík ma ograniczone możliwości w ataku
Wśród napastników zgłoszonych do rywalizacji znaleźli się jedynie Liseth i Prekop. Oznacza to, że trener będzie miał niewielkie pole manewru w przedniej formacji. Większa liczba opcji pojawia się na skrzydłach i w środku pola, gdzie wystąpić mogą między innymi Kacper Urbański, Maksym Chłań, Bruno Durdov czy Taofeek Ismaheel.
Górnik przystąpi do dwumeczu jako wyraźny outsider, ale brak Greenwooda oraz presja spoczywająca na Fenerbahçe mogą działać na korzyść polskiego zespołu. Zabrzanie będą potrzebowali zdyscyplinowanej gry w defensywie i dużej skuteczności, ponieważ w starciu z przeciwnikiem tej klasy każda niewykorzystana okazja może mieć decydujące znaczenie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY