Reprezentacja Polski zakończy fazę grupową eliminacji do Mistrzostw Świata 2026 meczem wyjazdowym przeciwko Malcie. Choć selekcjoner Jan Urban nie miał większego problemu z wytypowaniem zawodników z pola, jeden piłkarz ostatecznie nie znalazł się w kadrze meczowej. Chodzi o bramkarza Legii Warszawa, Kacpra Tobiasza, który – podobnie jak podczas poprzedniego zgrupowania – został powołany głównie z myślą o treningach i budowaniu doświadczenia.
Korekty w składzie i kontuzja Sebastiana Szymańskiego
Jeszcze przed rozpoczęciem listopadowego zgrupowania Urban zmuszony był do przeprowadzenia zmian personalnych. Niektórzy piłkarze wypadli z listy powołanych z powodów zdrowotnych, a problemy kadrowe pogłębiły się już w trakcie przygotowań do meczu. Najpoważniejszym ciosem okazała się kontuzja Sebastiana Szymańskiego, jednego z najbardziej kreatywnych pomocników w drużynie.
Strata zawodnika o takich umiejętnościach zawsze wiąże się z koniecznością przeorganizowania środka pola, jednak selekcjoner miał do dyspozycji szeroką grupę alternatyw. To właśnie brak konieczności pomijania piłkarza z pola otworzył drogę do zachowania pełnej liczby graczy ofensywnych i defensywnych w meczowej osiemnastce.
Tobiasz powołany, ale bez miejsca na ławce
W tej sytuacji jedynym zawodnikiem, który nie został uwzględniony w składzie na pojedynek z Maltą, okazał się Tobiasz. Młody golkiper Legii znalazł się na zgrupowaniu przede wszystkim po to, by uczestniczyć w treningach i zbierać doświadczenia reprezentacyjne. Urban ponownie postawił na bardziej doświadczonych bramkarzy: Bartłomieja Drągowskiego, Kamila Grabarę oraz Mateusza Kochalskiego.
Tobiasz – mimo regularnej gry w klubie – pozostaje na razie zawodnikiem, którego selekcjoner planuje wdrażać stopniowo. Jego obecność na zgrupowaniach ma służyć integracji z drużyną i pracy z bramkarzami o wyższym stażu reprezentacyjnym.
Mecz z Maltą zamknie zasadniczy etap eliminacji
Spotkanie odbędzie się 16 listopada o 20:45 i zakończy dla Biało-Czerwonych część grupową eliminacji. Choć Polska jest pewna udziału w barażach, wynik meczu może mieć wpływ na końcowe ustawienie koszyków, a co za tym idzie – potencjalną ścieżkę do awansu na mistrzostwa.
Jan Urban podkreślał już wcześniej, że spotkania z niżej notowanymi rywalami są okazją do testowania różnych rozwiązań, ale jednocześnie wymagają maksymalnej koncentracji. Na Malcie łatwo o potknięcie, jeśli zabraknie odpowiedniego podejścia, dlatego selekcjoner zabiera ze sobą pełny zestaw zawodników z pola.
Kadra na mecz: szeroki wachlarz możliwości
Polacy przystąpią do meczu w mocnym składzie, zawierającym zarówno doświadczonych reprezentantów, jak i młodych graczy z potencjałem na przyszłość. Wśród powołanych znaleźli się m.in.:
-
bramkarze: Bartłomiej Drągowski, Kamil Grabara, Mateusz Kochalski;
-
obrońcy: Bartosz Bereszyński, Matty Cash, Tomasz Kędziora, Jakub Kiwior, Kryspin Szcześniak, Przemysław Wiśniewski, Paweł Wszołek, Jan Ziółkowski;
-
pomocnicy: Kamil Grosicki, Jakub Kamiński, Bartosz Kapustka, Kacper Kozłowski, Filip Rózga, Michał Skóraś, Bartosz Slisz, Nicola Zalewski, Piotr Zieliński;
-
napastnicy: Adam Buksa, Robert Lewandowski, Karol Świderski.
To zestawienie daje Urbanowi różnorodne opcje ustawienia zespołu – od gry skrzydłami, przez warianty z klasyczną „dziewiątką”, aż po systemy z dwójką napastników.
Tobiasz będzie czekał na swoją szansę
Choć brak obecności w kadrze meczowej może być dla młodego bramkarza rozczarowaniem, jego sytuacja nie jest niczym zaskakującym. Wielu golkiperów na początku swojej reprezentacyjnej ścieżki przechodzi proces stopniowego wprowadzania do seniorskiego zespołu. Praca u boku zawodników grających w topowych ligach europejskich to dla Tobiasza cenna lekcja, która może zaprocentować w przyszłości.