AKTUALNOśCI

Oficjalnie: Kamil Majchrzak nie awansował do ćwierćfinału w Waszyngtonie!

Kamil Majchrzak zakończył udział w turnieju ATP 500 w Waszyngtonie na drugiej rundzie. Polski tenisista nie zdołał sprawić kolejnej niespodzianki i przegrał z rozstawionym z numerem trzecim Taylorem Fritzem 3:6, 4:6. Amerykanin od początku do końca kontrolował przebieg spotkania, pewnie meldując się w ćwierćfinale.

Po efektownym zwycięstwie nad Tommym Paulem przed Majchrzakiem stanęło jeszcze trudniejsze wyzwanie. Taylor Fritz, jeden z najlepszych tenisistów świata, od pierwszych piłek narzucił bardzo wysokie tempo gry i nie pozwolił Polakowi rozwinąć skrzydeł.

Fritz szybko przejął kontrolę nad meczem

Amerykanin znakomicie rozpoczął spotkanie. Już w drugim gemie przełamał serwis Majchrzaka po długiej wymianie zakończonej błędem Polaka z bekhendu. Wczeska przewaga pozwoliła Fritzowi spokojnie kontrolować wydarzenia na korcie i wywierać nieustanną presję przy gemach serwisowych rywala.

Majchrzak musiał bronić kolejnych break pointów i przy stanie 1:4 wyszedł z bardzo trudnej sytuacji, odpierając trzy szanse na następne przełamanie. Nie zmieniło to jednak obrazu pierwszego seta, ponieważ Polak ani razu nie zagroził serwisowi przeciwnika. Fritz pewnie utrzymał przewagę i zakończył partię wynikiem 6:3.

Drugie przełamanie przesądziło o wyniku

Początek drugiego seta wyglądał podobnie. Fritz ponownie naciskał przy returnie i już w trzecim gemie wypracował kolejne okazje na przełamanie. Tym razem Majchrzak zdołał się jeszcze obronić, jednak kilka minut później Amerykanin ponownie dopiął swego. Znakomity forhend po linii dał mu break point, a niewymuszony błąd Polaka zapewnił prowadzenie 3:2.

Od tego momentu reprezentant USA nie pozwolił rywalowi wrócić do meczu. Pewnie utrzymywał własne podanie i nie oddał inicjatywy aż do końca spotkania.

Polak nie znalazł sposobu na serwis rywala

Jednym z kluczowych elementów meczu była bardzo wysoka skuteczność serwisu Fritza. Amerykanin posłał aż 16 asów i regularnie zdobywał łatwe punkty po pierwszym podaniu. Majchrzak nie zdołał wypracować ani jednego break pointa, co najlepiej pokazuje, jak trudno było mu znaleźć odpowiedź na grę rywala.

Statystyki również przemawiały na korzyść Amerykanina. Fritz zakończył mecz z dorobkiem 32 uderzeń kończących i 26 niewymuszonych błędów. Polak zanotował 12 wygrywających zagrań oraz 22 pomyłki, a własny serwis stracił dwukrotnie.

Udany turniej mimo porażki

Choć Majchrzak nie awansował do ćwierćfinału, występ w Waszyngtonie można uznać za wartościowy. Największym osiągnięciem Polaka było zwycięstwo nad Tommym Paulem w pierwszej rundzie, które potwierdziło jego dobrą dyspozycję na początku amerykańskiej części sezonu.

Porażka z zawodnikiem ze ścisłej światowej czołówki nie przekreśla pozytywnych wniosków z turnieju. Fritz był wyraźnie lepszy i zasłużenie zameldował się w najlepszej ósemce imprezy.

Czas na ATP Masters 1000 w Montrealu

Po zakończeniu rywalizacji w stolicy Stanów Zjednoczonych Majchrzak przeniesie się do Kanady, gdzie rozpocznie występy w turnieju ATP Masters 1000 w Montrealu. Dla Polaka będzie to kolejna okazja do zdobycia cennych punktów rankingowych oraz zmierzenia się z czołowymi tenisistami świata przed zbliżającym się US Open.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY