Kamil Majchrzak udanie rozpoczął występ w turnieju ATP 250 w Den Bosch. Polski tenisista przegrał pierwszego seta z Ottonem Virtanenem, ale nie załamał się po trudnym początku i odwrócił losy spotkania. Dzięki temu awansował do drugiej rundy, a przy okazji zrewanżował się Finowi za niedawną porażkę na trawie w Birmingham.
Kamil Majchrzak z awansem w Den Bosch
Kamil Majchrzak ma za sobą wymagający, ale zwycięski początek turnieju Libema Open w holenderskim Den Bosch. Polak pokonał Ottona Virtanena po trzysetowym pojedynku i zameldował się w drugiej rundzie zawodów rangi ATP 250. Spotkanie było bardzo wyrównane, a o losach dwóch partii decydowały tie-breaki.
Dla Majchrzaka był to także udany rewanż. Kilka dni wcześniej mierzył się z Finem w półfinale challengera w Birmingham. Tam po trzech setach i trzech tie-breakach lepszy okazał się Virtanen. Los szybko dał Polakowi okazję do odpowiedzi, ponieważ obaj trafili na siebie już w pierwszej rundzie turnieju w Den Bosch.
Pierwszy set dla Ottona Virtanena
Mecz rozpoczął się od pewnej gry obu zawodników przy własnym podaniu. Jako pierwszy pod presją znalazł się Majchrzak, który w trzecim gemie stracił serwis. Reakcja Polaka była jednak natychmiastowa, bo już po chwili wykorzystał pierwszą okazję na przełamanie powrotne.
W kolejnych gemach obaj tenisiści skutecznie pilnowali podań. Wyrównana rywalizacja doprowadziła do tie-breaka, w którym Virtanen szybko zbudował przewagę. Fin prowadził 6:2 i miał kilka piłek setowych. Majchrzak zdołał obronić cztery z nich, a nawet wypracował szansę na zakończenie seta na swoją korzyść. Ostatnie słowo należało jednak do rywala, który wygrał tie-breaka 9:7.
Deszcz, przełamania i odpowiedź Polaka
Druga partia również długo toczyła się pod znakiem skutecznego serwisu. Przełom nastąpił w piątym gemie, gdy Majchrzak przełamał Virtanena. Przewagi nie utrzymał jednak długo, ponieważ Fin szybko odrobił stratę.
Na przebieg seta wpływ miała też przerwa spowodowana opadami deszczu. Po powrocie na kort lepiej odnalazł się Polak. Majchrzak ponownie odebrał rywalowi podanie i tym razem nie pozwolił mu wrócić do gry. Utrzymał prowadzenie do końca seta, wygrywając 6:4 i doprowadzając do decydującej partii.
Tie-break rozstrzygnął zacięty mecz
Trzeci set mógł rozpocząć się znakomicie dla Majchrzaka, ale Polak nie wykorzystał dwóch break pointów. Później obaj zawodnicy długo nie dopuszczali rywala do większych szans przy własnym serwisie. Każdy gem miał duże znaczenie, bo jeden błąd mógł przesądzić o wyniku całego spotkania.
Virtanen miał swoją okazję w szóstym gemie, lecz Majchrzak obronił się przed przełamaniem. Jeszcze trudniejszy moment przyszedł przy stanie 4:5, gdy Polak musiał bronić piłki meczowej. Poradził sobie z presją i utrzymał serwis, a o zwycięstwie ponownie zdecydował tie-break.
W decydującej rozgrywce Majchrzak zaczął bardzo dobrze i objął prowadzenie 4:1. Virtanen zdołał wyrównać, ale końcówka należała już do Polaka. 30-latek wygrał trzy ostatnie punkty, zamknął tie-breaka wynikiem 7:4 i zapewnił sobie awans.
Ważne zwycięstwo na początku sezonu trawiastego
Triumf w Den Bosch może mieć dla Majchrzaka duże znaczenie w kontekście dalszej części sezonu na trawie. Polak już w Birmingham pokazał dobrą formę, docierając do półfinału, a teraz potwierdził, że potrafi wygrywać wyrównane mecze z wymagającymi rywalami.
Zwycięstwo nad Virtanenem ma dodatkowy wymiar, bo Fin otrzymał od organizatorów dziką kartę i kilka dni wcześniej zatrzymał Majchrzaka w challengerze. Tym razem to Polak lepiej wytrzymał najważniejsze momenty i może przygotowywać się do kolejnego meczu w holenderskim turnieju.
Wynik meczu ATP Den Bosch
Libema Open, Den Bosch
ATP 250, kort trawiasty, pula nagród 723,4 tysiąca euro
I runda gry pojedynczej:
Kamil Majchrzak – Otto Virtanen 6:7(7), 6:4, 7:6(4)
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY