Karol Świderski bardzo krótko przebywał na murawie w pucharowym spotkaniu Panathinaikosu z AO Kavala. Reprezentant Polski musiał zakończyć swój udział już w pierwszych minutach meczu, co wzbudziło niepokój wśród kibiców greckiego klubu.
Panathinaikos awansował, ale z problemami kadrowymi
Panathinaikos podejmował drugoligowy AO Kavala w ramach Pucharu Grecji i ostatecznie wywiązał się z roli faworyta. Zespół ze stolicy wygrał 2:1, zapewniając sobie awans do kolejnej rundy rozgrywek. Mimo zwycięstwa, spotkanie miało nieprzyjemny moment związany z urazem jednego z kluczowych zawodników ofensywnych.
Już w 8. minucie gry Karol Świderski został zmuszony do opuszczenia boiska. Wszystko wydarzyło się po jednej z akcji ofensywnych, w której napastnik uderzał piłkę głową. Chwilę później zawodnik wyraźnie źle się poczuł i nie był w stanie kontynuować rywalizacji. Sztab szkoleniowy zareagował natychmiast, decydując się na zmianę. W miejsce Polaka na murawie pojawił się Miloš Pantović.
Problemy z uchem i utratą równowagi
Po zakończeniu spotkania trener Panathinaikosu wyjaśnił przyczyny przedwczesnego zejścia Świderskiego. Jak przekazano, problem dotyczył ucha, co bezpośrednio wpłynęło na zaburzenia równowagi u zawodnika. Objawy pojawiły się nagle po zagraniu głową, co uniemożliwiło dalszą grę. Decyzja o zmianie miała charakter profilaktyczny i została podjęta w trosce o zdrowie piłkarza.
Z informacji przekazywanych przez greckie media wynika, że sytuacja została szybko opanowana. Karol Świderski czuje się obecnie dobrze i nie zgłasza poważniejszych dolegliwości. Klub zachowuje jednak ostrożność i zamierza dokładnie monitorować jego stan zdrowia w najbliższych dniach.
Czy Świderski zagra z PAOK-iem?
Już w najbliższą niedzielę Panathinaikos czeka jedno z kluczowych spotkań ligowych – derbowy pojedynek z PAOK-iem w ramach greckiej ekstraklasy. Wstępne informacje sugerują, że 28-letni napastnik może być brany pod uwagę przy ustalaniu składu na to starcie.
Ostateczna decyzja będzie jednak uzależniona od wyników szczegółowych badań i oceny sztabu medycznego. Klub nie zamierza podejmować żadnego ryzyka, zwłaszcza że końcówka rundy zapowiada się niezwykle intensywnie.
Spokój zamiast paniki w Atenach
Choć przedwczesne zejście Karola Świderskiego mogło wyglądać groźnie, obecnie wszystko wskazuje na to, że był to incydent jednorazowy. Panathinaikos zachowuje spokój, a sam zawodnik ma realne szanse na szybki powrót do pełnej dyspozycji. Najbliższe dni pokażą, czy reprezentant Polski będzie gotowy na występ w jednym z najważniejszych meczów sezonu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY