Raków Częstochowa może wkrótce stanąć przed koniecznością przebudowy defensywy. Stratos Svarnas otwarcie przyznał, że po czterech latach spędzonych przy Limanowskiego chciałby spróbować swoich sił w innym klubie i poznać nowy styl futbolu. Grecki obrońca nie wskazał jeszcze konkretnego kierunku, ale jego deklaracja może uruchomić działania transferowe częstochowian.
Raków przygotowuje się obecnie do rozpoczęcia nowego sezonu. Pierwszym wyzwaniem zespołu Dawida Kroczka będzie rywalizacja z Vallettą w eliminacjach Ligi Konferencji. Zaledwie trzy dni później częstochowianie rozpoczną zmagania w Ekstraklasie od domowego spotkania z Wisłą Płock.
Równolegle klub pracuje nad wzmocnieniami i uzupełnieniem pozycji wymagających większej konkurencji. Niewykluczone, że do listy najważniejszych potrzeb wkrótce dołączy nowy środkowy obrońca. Wszystko zależy od dalszych decyzji Svarnasa i ewentualnych ofert za 28-letniego zawodnika.
Stratos Svarnas chce spróbować czegoś nowego
Grek przyznał, że po rozpoczęciu piątego sezonu w Rakowie czuje potrzebę zmiany otoczenia. Chciałby zdobyć kolejne doświadczenia, poznać inny sposób gry i sprawdzić się w nowym środowisku. Jego zdaniem obecny moment kariery jest odpowiedni na taki krok.
Nie oznacza to jednak, że transfer jest już przesądzony. Svarnas nie wskazał konkretnego klubu ani ligi, do której chciałby trafić. Na razie jego słowa należy traktować jako wyraźny sygnał gotowości do odejścia, jeśli pojawi się odpowiednia propozycja.
Raków będzie musiał ocenić, czy korzystniejsze okaże się zatrzymanie doświadczonego defensora, czy sprzedaż przed wygaśnięciem jego kontraktu. Istotne znaczenie może mieć również sportowy plan klubu oraz możliwość szybkiego sprowadzenia wartościowego następcy.
Ważna postać defensywy Rakowa
Svarnas dołączył do Rakowa w 2022 roku i szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie. Przez kolejne sezony należał do najważniejszych zawodników formacji obronnej, regularnie występując zarówno w rozgrywkach krajowych, jak i europejskich.
W barwach częstochowskiego zespołu rozegrał łącznie 146 spotkań. W tym czasie sięgnął po mistrzostwo Polski oraz krajowy puchar, stając się jednym z najbardziej doświadczonych piłkarzy obecnej kadry.
Jego odejście byłoby więc poważną stratą nie tylko pod względem sportowym. Grek zna system gry Rakowa, posiada duże doświadczenie i potrafi funkcjonować w ustawieniu z trzema środkowymi obrońcami, które przez lata było jednym ze znaków rozpoznawczych zespołu.
Raków może potrzebować nowego obrońcy
Kontrakt Svarnasa obowiązuje do końca czerwca 2027 roku. Klub nadal ma więc mocną pozycję negocjacyjną i nie musi zgadzać się na sprzedaż za niewielką kwotę. Jednocześnie obecne okno może być jednym z ostatnich momentów, w których Raków otrzyma za defensora satysfakcjonujące odstępne.
Jeżeli do klubu wpłynie konkretna oferta, częstochowianie będą musieli szybko zdecydować, czy pozwolić zawodnikowi odejść. Ewentualny transfer oznaczałby konieczność znalezienia obrońcy gotowego od razu wejść do zespołu i rywalizować na kilku frontach.
Raków nie może pozwolić sobie na osłabienie defensywy w trakcie walki o europejskie puchary i ligowe punkty. Dlatego deklaracja Svarnasa może przyspieszyć poszukiwania jego potencjalnego następcy, nawet jeśli Grek ostatecznie pozostanie w Częstochowie na kolejny sezon.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY