Niedzielna porażka 0:2 z Celtą Vigo już sama w sobie była dla Realu Madryt bolesna, ale to, co wydarzyło się w pierwszej połowie spotkania, wywołało w klubie prawdziwy alarm. W 24. minucie meczu Éder Militão upadł na murawę, złapał się za tylną część uda i natychmiast poprosił o zmianę. Antonio Rüdiger pojawił się na placu gry w trybie pilnym, a sztab medyczny rozpoczął ocenę sytuacji, która – jak się okazało – była znacznie poważniejsza, niż początkowo przypuszczano.
Dla Xabiego Alonso to kolejny problem w okresie, w którym Real walczy o utrzymanie kontaktu z Barceloną w tabeli LaLigi. Lider defensywy wypada ze składu, a kalendarz spotkań nie daje chwili wytchnienia.
Oficjalna diagnoza: zerwane ścięgno i długa przerwa
Dzień po meczu klub wydał komunikat, w którym potwierdzono, że Brazylijczyk doznał zerwania ścięgna mięśnia dwugłowego uda w lewej nodze. W urazie uszkodzone zostało również ścięgno proksymalne, co jest szczególnie obciążające dla zawodników grających na najwyższym poziomie. Real poinformował, że rehabilitacja będzie monitorowana na bieżąco, ale nie podał konkretnej daty powrotu.
Hiszpańskie media nie miały jednak wątpliwości. Rekonwalescencja może potrwać nawet cztery miesiące, co oznacza, że defensor wróci do gry dopiero wiosną.
Zawodnik, którego zdrowie od lat wystawiane jest na próbę
Choć Militão uchodzi za jednego z najbardziej dynamicznych stoperów na świecie, jego dotychczasowa kariera była wielokrotnie przerywana poważnymi urazami. W przeszłości dwukrotnie mierzył się z zerwanymi więzadłami krzyżowymi w kolanie. Jeden z tych epizodów był tak ciężki, że Brazylijczyk miał rozważać zakończenie kariery.
Ostatecznie wrócił jednak do pełnej dyspozycji i ponownie stał się filarem defensywy Realu. Teraz los po raz kolejny wystawia go na ciężką próbę.
Odsłonięta defensywa Realu i poważne wyzwanie dla Alonso
Kontuzja Militão komplikuje plany Xabiego Alonso, który już wcześniej borykał się z wahającą się formą drużyny i problemami kadrowymi. Uraz lidera bloku obronnego oznacza konieczność przebudowy struktury defensywnej na najbliższe miesiące.
Najprawdopodobniej większa odpowiedzialność spadnie teraz na:
-
Antonio Rüdigera, który musi przejąć rolę organizatora gry w tyłach,
-
Davida Alabę lub innych nominalnych stoperów, jeśli będą dostępni,
-
młodszych graczy, którzy mogą otrzymać więcej minut w rozgrywkach krajowych.
W sytuacji, w której Real traci dystans do FC Barcelony, a atmosfera wokół trenera staje się coraz bardziej napięta, brak Militão może być szczególnie odczuwalny.
Przewidywany powrót dopiero na wiosnę
Choć prognozowana przerwa wynosi około czterech miesięcy, Real liczy, że Brazylijczyk zdoła rozegrać jeszcze kilka spotkań w końcówce sezonu 2025/2026. Byłoby to ważne nie tylko z perspektywy klubu, ale również samego zawodnika, który marzy o wyjeździe na nadchodzące mistrzostwa świata.
Sztab medyczny nie będzie jednak ryzykował forsowania zawodnika — przy tego typu urazach powrót do pełnej sprawności musi odbywać się stopniowo, aby nie doprowadzić do kolejnych komplikacji.
Fatalny moment dla Realu
Kontuzja Militão zbiegła się z okresem, w którym Real znajduje się pod rosnącą presją wynikową i medialną. Drużyna przegrała z Celtą Vigo, straciła szansę na odrobienie punktów do Barcelony, a przyszłość trenera Alonso według wielu raportów ma zależeć od nadchodzącego meczu z Manchesterem City.
W takiej atmosferze brak jednego z najważniejszych piłkarzy w formacji defensywnej jest ciosem, z którego Real będzie musiał szybko się otrząsnąć.