AKTUALNOśCI

Oficjalnie: kluczowy zawodnik Realu Madryt kontuzjowany!

Real Madryt nie ma szczęścia do problemów kadrowych. Tuż przed kluczowym starciem z Olympiakosem w piątej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów zespół stracił kolejną gwiazdę – Jude’a Bellinghama. Anglik jeszcze poleciał z drużyną do Aten, jednak ostatecznie nie był w stanie znaleźć się w wyjściowej jedenastce.

Jak informują hiszpańskie media, pomocnik zgłosił ból łydki, który okazał się efektem przeciążenia mięśniowego. To na tyle poważny sygnał, że sztab medyczny natychmiast zalecił ostrożność. Xabi Alonso nie chciał ryzykować i od razu zdecydował o pozostawieniu 22-latka na ławce.

Sztab medyczny Realu rekomenduje ostrożność

W Madrycie nikt nie zamierza prowokować odnowienia urazu, zwłaszcza że Bellingham już wcześniej zmagał się w tym sezonie z kłopotami zdrowotnymi – na początku rozgrywek pauzował przez problemy z plecami. W efekcie klubowy lekarze jasno przekazali trenerowi, że powrót Anglika do gry „na siłę” mógłby przynieść więcej szkody niż pożytku.

Zespół ma jednak przygotowany plan awaryjny. Jeśli przebieg meczu ułożyłby się niekorzystnie dla „Królewskich”, rozważane jest wpuszczenie Bellinghama na krótki fragment spotkania. Jest to jednak ostateczność – Real prowadził 2:1 i zamierzał unikać nadmiernego ryzyka. Klub doskonale wie, jak kluczowy jest Anglik w dłuższej perspektywie sezonu.

Problemy zdrowotne piętrzą się w Madrycie

Brak Bellinghama to nie jedyne osłabienie Realu. Klub już wcześniej został zmuszony do zmian między słupkami. Thibaut Courtois, który dopiero co wrócił do rytmu meczowego po długiej rehabilitacji, ponownie musiał wypaść ze składu – tym razem z powodu infekcji żołądkowo-jelitowej.

W meczu z Olympiakosem zastąpił go Andrij Łunin. Oznacza to, że Real przystąpił do spotkania z dwoma kluczowymi nazwiskami poza wyjściową jedenastką, co z pewnością nie pomaga drużynie, która zaledwie kilka dni wcześniej przegrała z Liverpoolem i stara się odbudować mentalność zwycięzców.

Real walczy o stabilizację w Lidze Mistrzów

Mimo problemów kadrowych „Królewscy” mają w tym sezonie przyzwoity bilans w najbardziej elitarnej europejskiej rywalizacji. Wcześniej wygrali z Juventusem, Kajratem Ałmaty oraz Olympique Marsylia. Jedyna porażka przytrafiła im się we wspomnianym starciu z Liverpoolem, które zakończyło się dla nich rozczarowaniem.

Spotkanie z Olympiakosem jest więc dla Realu jednym z ważniejszych momentów fazy grupowej – nie chodzi tylko o punkty, ale też o odzyskanie pewności siebie po wpadkach i chaosie kadrowym.

Bellingham w sezonie 2025/26 – liczby i forma Anglika

Pomimo różnych problemów zdrowotnych Bellingham wciąż należy do najbardziej wartościowych zawodników Realu. Jego bilans w obecnym sezonie to cztery zdobyte bramki i dwie asysty w 12 występach. Trenerzy i kibice podkreślają, że Anglik daje drużynie ogromną dynamikę w środku pola oraz rzadką umiejętność kontrolowania tempa gry. To właśnie te elementy Real stracił najbardziej po jego wypadnięciu ze składu.

Na ten moment nie ma informacji, czy Bellingham będzie potrzebował dłuższej przerwy. Decyzje mają zapaść po powrocie drużyny do Madrytu i szczegółowych badaniach. Klub zakłada, że uraz jest efektem przeciążenia, ale dopiero diagnostyka określi skalę ryzyka. Jedno jest pewne – w Realu nikt nie będzie ryzykował zdrowia piłkarza, który ma stanowić fundament projektu na lata. Długoterminowemu bezpieczeństwu zawodnika będzie podporządkowana każda decyzja dotycząca jego powrotu.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY