Jagiellonia Białystok oficjalnie potwierdziła, że AZ Jackson nie pojawił się w klubie od rozpoczęcia przygotowań do nowego sezonu. Amerykanin powinien wrócić po zakończeniu wypożyczenia do Vancouver Whitecaps FC, jednak do tej pory nie zameldował się w Białymstoku. Władze klubu nie poinformowały jeszcze, jakie konsekwencje spotkają zawodnika ani czy nadal jest brany pod uwagę przy budowie zespołu.
Sytuacja Jacksona od kilku dni budziła coraz większe zainteresowanie. Pomocnik formalnie pozostaje piłkarzem Jagiellonii, a po wygaśnięciu czasowego transferu powinien rozpocząć treningi wraz z resztą drużyny. Tak się jednak nie wydarzyło. Klub zdecydował się potwierdzić nieobecność 24-latka, zapowiadając jednocześnie osobny komunikat dotyczący jego statusu i przyszłości.
AZ Jackson nie wrócił do Jagiellonii Białystok
Amerykanin trafił do Białegostoku przed rokiem jako zawodnik, który miał zwiększyć jakość ofensywy. Jego dotychczasowy dorobek pozwalał wiązać z tym transferem duże nadzieje. Przed przeprowadzką do Polski rozegrał 68 meczów w Major League Soccer, zdobył pięć bramek i zanotował dziesięć asyst. Miał również za sobą debiut w reprezentacji Stanów Zjednoczonych.
W chwili podpisania umowy Jackson był wyceniany na około dwa miliony euro. Miał 23 lata, doświadczenie z jednej z najważniejszych lig Ameryki Północnej oraz umiejętności pozwalające mu występować na kilku pozycjach w ofensywie. Jagiellonia mogła więc liczyć, że po okresie adaptacji stanie się jednym z bardziej wartościowych piłkarzy w kadrze.
Amerykanin nie wykorzystał szansy w Ekstraklasie
Pobyt Jacksona na Podlasiu od początku nie układał się zgodnie z oczekiwaniami. Jesienią wystąpił w jedenastu spotkaniach, lecz na boisku spędził łącznie tylko 182 minuty. Nie zdołał przekonać sztabu szkoleniowego do regularnego stawiania na niego, a jego rola ograniczała się głównie do krótkich wejść z ławki rezerwowych.
Tak niewielka liczba minut sprawiła, że zimą podjęto decyzję o wypożyczeniu zawodnika. Jagiellonia liczyła, że powrót do znanego środowiska pomoże mu odzyskać rytm meczowy i pewność siebie. Jackson dołączył do Vancouver Whitecaps FC, gdzie rzeczywiście zaczął pojawiać się na boisku częściej niż w Polsce.
Jak AZ Jackson radził sobie w Vancouver?
W kanadyjskim klubie ofensywny pomocnik rozegrał czternaście spotkań. Łącznie uzbierał 654 minuty, zdobył jedną bramkę i zanotował trzy asysty. Nie stał się podstawowym zawodnikiem, ale jego udział w grze był wyraźnie większy niż podczas rundy spędzonej w Jagiellonii.
W umowie wypożyczenia znalazła się możliwość definitywnego transferu. Vancouver Whitecaps FC nie zdecydowało się jednak na wykupienie Amerykanina. Po zakończeniu czasowego pobytu Jackson ponownie znalazł się więc w kadrze Jagiellonii i miał obowiązek stawić się w Białymstoku na początku przygotowań.
Co Jagiellonia zrobi z nieobecnym zawodnikiem?
Klub potwierdził, że Jackson nadal nie dołączył do zespołu. Nie przekazano jednak, czy jego absencja została wcześniej usprawiedliwiona ani czy piłkarz pozostaje w kontakcie z przedstawicielami Jagiellonii. Nie wiadomo również, czy rozpoczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne.
Dalsze decyzje mają zostać ogłoszone w oddzielnym komunikacie. Możliwe rozwiązania obejmują powrót Amerykanina do treningów, kolejne wypożyczenie lub definitywny transfer. Obecna sytuacja sugeruje jednak, że jego przyszłość w Białymstoku stoi pod dużym znakiem zapytania.
Jagiellonia musi teraz rozstrzygnąć, czy nadal widzi dla Jacksona miejsce w drużynie. Zawodnik nie spełnił dotąd oczekiwań sportowych, a jego nieobecność od początku przygotowań dodatkowo komplikuje relacje z klubem. Najbliższy komunikat powinien wyjaśnić, czy Amerykanin otrzyma jeszcze szansę, czy jego krótka przygoda z zespołem dobiega końca.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY