Korona Kielce przeprowadziła już kilka bardzo kosztownych transferów, ale nie zamierza kończyć letniego okna bez jeszcze jednego wzmocnienia. Klub szuka zawodnika, który będzie mógł występować zarówno na skrzydle, jak i w roli środkowego napastnika. Na krótkiej liście znalazło się dwóch kandydatów, a rozmowy z nimi już trwają.
Kielczanie wcześniej zaskoczyli rynek, sprowadzając Patrika Hellebranda z Górnika Zabrze za 1,7 miliona euro. Był to rekordowy wydatek w historii klubu, lecz nie jedyny znaczący ruch podczas tego okna. Później do drużyny dołączyli również Kamil Jakubczyk z Arki Gdynia, Ariel Mosór z Rakowa Częstochowa oraz Norbert Barczak z Górnika Zabrze.
Te transfery pozwoliły Koronie wzmocnić kilka kluczowych pozycji i zwiększyć głębię składu. Władze klubu uznały jednak, że w ofensywie nadal przyda się zawodnik o szerokim profilu, zdolny do gry zarówno przy bocznej linii, jak i w centrum ataku.
Korona Kielce szuka wszechstronnego napastnika
Paweł Golański przyznał, że klub bierze pod uwagę piłkarza mogącego rywalizować o miejsce na skrzydle oraz na pozycji numer dziewięć. Taki zawodnik dałby sztabowi większą swobodę przy ustalaniu składu i pozwolił reagować na różne scenariusze podczas spotkań.
Korona wytypowała już dwóch kandydatów spełniających oczekiwania sportowe. Z oboma prowadzone są rozmowy, a celem jest przekonanie przynajmniej jednego z nich do przeprowadzki do Kielc. Klub nie ujawnił ich nazwisk ani lig, w których obecnie występują.
Zagraniczni kandydaci mają inne oferty
Negocjacje nie należą do prostych, ponieważ wybrani zawodnicy wzbudzają zainteresowanie również innych zespołów. Wysoki poziom sportowy sprawia, że Korona musi konkurować z klubami mogącymi przedstawiać atrakcyjne propozycje finansowe lub oferować grę w silniejszych ligach.
Pion sportowy próbuje przekonać piłkarzy przede wszystkim projektem klubu, rolą w drużynie oraz możliwością regularnych występów. Dla Korony ważne jest pozyskanie zawodnika, który od razu podniesie jakość ofensywy, a nie jedynie uzupełni liczbę dostępnych graczy.
Polski rynek nie oferuje odpowiednich opcji
Obaj kandydaci występują poza Polską. Korona przeanalizowała krajowy rynek, lecz nie znalazła na nim zawodnika odpowiadającego przyjętym wymaganiom. Z tego powodu dalsze poszukiwania zostały skierowane wyłącznie za granicę.
Klub chce uniknąć transferu przeprowadzonego pod presją czasu. Jeśli rozmowy z obecnymi kandydatami nie zakończą się powodzeniem, działacze będą musieli zdecydować, czy uruchomić kolejne opcje, czy pozostać przy obecnej kadrze. Priorytetem pozostaje jakość, a nie samo dokonanie następnego ruchu.
Korona buduje mocniejszą ofensywę
Wszechstronny zawodnik mógłby poprawić konkurencję w ataku i dać trenerowi możliwość zmiany ustawienia bez konieczności dokonywania kilku roszad personalnych. Piłkarz zdolny do gry na dwóch pozycjach byłby szczególnie cenny podczas długiego sezonu, w którym pojawiają się urazy, zawieszenia i spadki formy.
Kielczanie zakończyli już najważniejszą część przebudowy składu, ale ostatni transfer może przesądzić o ostatecznym kształcie ofensywy. Rozmowy trwają, a powodzenie jednej z nich pozwoliłoby Koronie wejść w sezon z większą liczbą rozwiązań w przednich formacjach.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY