AKTUALNOśCI

Oficjalnie: Lebron James pobił kolejny rekord NBA!

LeBron James znów zrobił coś, co jeszcze chwilę temu brzmiało jak koszykarska fantazja: w wieku 41 lat i 44 dni zapisał się w historii NBA jako najstarszy zawodnik z triple-double. To nie był „jubileuszowy” występ na autopilocie — to był mecz, w którym od pierwszych minut narzucił tempo i udowodnił, że nawet na tym etapie kariery potrafi przejąć kontrolę nad spotkaniem.

LeBron James z rekordem NBA: najstarszy triple-double w historii

Podczas zwycięstwa Los Angeles Lakers nad Dallas Mavericks 124:104 James skompletował triple-double, notując 28 punktów, 12 asyst i 10 zbiórek. Gdy w końcówce opuścił parkiet, kibice w hali zareagowali natychmiast — nagrodzili go owacją na stojąco, jakby wszyscy mieli świadomość, że oglądają moment z kategorii „pamiętaj, gdzie byłeś, gdy to się wydarzyło”.

Ten rezultat ma znaczenie nie tylko ze względu na samą statystykę, ale też kontekst wieku. 41 lat i 44 dni w realiach NBA oznacza zazwyczaj rolę epizodyczną albo walkę z ograniczeniami fizycznymi. LeBron zamiast tego poprowadził zespół w trzech kluczowych obszarach gry: punktowaniu, kreowaniu oraz walce na tablicach.

Lakers – Mavericks 124:104: mecz pod dyktando lidera

Spotkanie z Dallas szybko ułożyło się po myśli Lakers, a James był jednym z głównych architektów tej przewagi. Mimo drobnych dolegliwości, o których mówiło się w ostatnim czasie, od pierwszego gwizdka wyglądał na wyjątkowo aktywnego. W pierwszej kwarcie zdobył 14 punktów i dorzucił 6 asyst, wyznaczając rytm całej drużynie.

Do przerwy jego linijka rosła w sposób, który sugerował, że rekord może być tylko kwestią czasu: na półmetku miał 18 punktów, 8 asyst i 4 zbiórki. Druga połowa była już konsekwentnym dopinaniem dzieła — aż do momentu, gdy statystyka zamknęła się w potrójnej dwucyfrowej wartości.

Rekord Karla Malone’a pobity po 22 latach

Dotychczasowym rekordzistą był Karl Malone, który swoje ostatnie triple-double zanotował w wieku 40 lat i 127 dni. Ten wynik utrzymywał się przez 22 lata i długo wydawało się, że pozostanie „nietykalny” — głównie dlatego, że zawodnicy w tym wieku rzadko dostają rolę wymagającą tak ogromnej wszechstronności.

LeBron przeskoczył tę granicę, dodając do swojej kolekcji kolejny historyczny wpis. Co ważne, nie zrobił tego w meczu na styku lub w dramatycznej gonitwie, gdzie trzeba brać wszystko na siebie. Zrobił to w spotkaniu wygranym pewnie, a więc w warunkach, które sugerują kontrolę, spokój i dojrzałość w prowadzeniu zespołu.

23. sezon NBA i sygnał, że to wciąż „ten” poziom

Dla Jamesa to 23. sezon w NBA i choć coraz częściej pojawiają się spekulacje, że może to być jego ostatni rok w lidze, takie występy skutecznie uciszają wątpliwości dotyczące wpływu na grę. Warto dodać, że jego poprzednie triple-double było notowane ponad rok wcześniej, co tylko podkreśla wyjątkowość tego momentu.

Po meczu LeBron podkreślał, że na tym etapie kariery szczególnie docenia takie wieczory i traktuje je jako dowód, że wciąż potrafi realnie zmieniać obraz spotkania. Zwracał też uwagę, jak rzadką umiejętnością jest jednoczesne oddziaływanie na punktowanie, organizację ataku i zbiórki — bo właśnie ta wszechstronność od lat stanowi jego znak firmowy.

Rekord rekordem, ale dla Los Angeles Lakers to także praktyczna informacja: jeśli James jest w stanie grać na takim poziomie, zespół zyskuje ogromny bufor bezpieczeństwa na trudniejsze momenty sezonu. Triple-double w wieku 41 lat i 44 dni nie jest tu jedynie ciekawostką — jest sygnałem, że lider nadal potrafi przełączać drużynę na wyższy bieg.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY