Lech Poznań nie zwalnia na rynku transferowym. Po sprowadzeniu Luisa Palmy i Mateusza Lisa mistrz Polski jest blisko kolejnego głośnego ruchu. Do drużyny z Bułgarskiej ma trafić Allahyar Sayyadmanesh, reprezentant Iranu i skrzydłowy, o którego zabiegały także kluby z mocniejszych lig.
Allahyar Sayyadmanesh blisko Lecha Poznań
Lech Poznań finalizuje transfer 24-letniego skrzydłowego z Westerlo. Sayyadmanesh ma podpisać kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2029 roku. To kolejny sygnał, że Kolejorz poważnie myśli o wzmocnieniu kadry przed walką o Ligę Mistrzów.
Mistrz Polski ma w eliminacjach korzystać z rozstawienia aż do decydującej fazy, ale już na początku czeka go wymagający dwumecz z mistrzem Danii, Aarhus. Przy Bułgarskiej wiedzą, że bez mocniejszych opcji w ofensywie trudno będzie skutecznie rywalizować o awans do elity.
Lech wygrał rywalizację z zagranicznymi klubami
Poznaniacy mieli pokonać w walce o Irańczyka kilka zagranicznych zespołów. Zainteresowanie skrzydłowym wykazywały między innymi kluby z Bundesligi, w tym Augsburg. W grze miały być także drużyny z Turcji oraz Belgii.
To pokazuje, że Lech sięga po zawodnika o mocnej pozycji na rynku. Sayyadmanesh ma za sobą występy w kilku krajach, a mimo młodego wieku zdążył już zebrać cenne doświadczenie. Według doniesień na start może otrzymać 1,5 miliona euro za podpisanie umowy.
Kolejny transfer po rekordzie i nowym bramkarzu
Lech rozpoczął letnie działania od pobicia klubowego rekordu transferowego przy sprowadzeniu Luisa Palmy. Następnie do Poznania wrócił Mateusz Lis, który ma zwiększyć rywalizację w bramce po bardzo udanym okresie w Turcji.
Transfer Sayyadmanesha byłby następnym elementem budowy kadry zdolnej do gry na kilku frontach. Lech potrzebuje szerokiej i jakościowej ofensywy, bo poza ligą czekają go również kwalifikacje do europejskich pucharów.
Kim jest Allahyar Sayyadmanesh?
Irańczyk ma na koncie dziewięć występów w reprezentacji kraju. W klubowej karierze grał między innymi w Fenerbahçe, Zorii Ługańsk i Hull City. Do Westerlo trafił w styczniu 2024 roku, a belgijski klub zapłacił za niego 2,34 miliona euro.
W poprzednim sezonie Sayyadmanesh rozegrał 31 spotkań. Zdobył siedem bramek i zanotował pięć asyst. Takie liczby pokazują, że może dać Lechowi konkret w ofensywie, zarówno pod względem finalizacji akcji, jak i kreowania sytuacji dla partnerów.
Lech buduje kadrę pod Ligę Mistrzów
Przy Bułgarskiej coraz wyraźniej widać ambitny plan. Lech nie chce jedynie przystąpić do eliminacji, lecz realnie powalczyć o fazę ligową Ligi Mistrzów. Sprowadzenie zawodników z zagranicznym doświadczeniem ma zwiększyć szanse na realizację tego celu.
Sayyadmanesh może okazać się transferem, który doda drużynie dynamiki na skrzydle i większej nieprzewidywalności w ataku. Jeżeli formalności zostaną dopięte, mistrz Polski pozyska piłkarza, o którego musiał rywalizować z klubami z silniejszych rynków.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY